A tych dziur w zderzaku to sobie nie można własnoręcznie przewiercić?
Zresztą nie rozumiem - po co komu spryskiwacze reflektorów? Nie można sobie raz na tydzień przetrzeć szmatką? A w zimie na dłuższej trasie podczas każdej przerwy na "siku"? Czy taki spryskiwacz bez żadnej wycieraczki to w ogóle coś daje? Musiałby płyn pod niezłym ciśnieniem pryskać, żeby np. takie komary zdmuchnąć.
|