Zacznijmy od tego, że auto musi obejrzeć lakiernik.
Jeśli potwierdzi malowanie, to smaruj pismo (chociaż ja bym
najpierw zadzwonił i zobaczył jak podchodzą do sprawy) do dealera
z pytaniem o wyjaśnienie sytuacji z terminem odpowiedzi 7 dni.
Szanujący się dealer zaproponuje rabat w postaci jakichś tam
akcesoriów (o sporej wartości).
Jeśli nie odpowie lub odpowie "spadaj" , to wtedy możesz uderzyć do UOKiK i Auto Świata, Motoru lub Interii.
Jeśli to nie pomoże, to niestety czekają Cię pewne wydatki. Konieczny będzie biegły, który oficjalnie potwierdzi malowanie i prawdopodobnie potwiedzi utratę wartości pojazdu na jego skutek. Na a później to już tylko sąd.
Uszkodzenia samochodów podczas transportu są częste. Są przypadkowe,
lub powodowane celowo (dealer naprawia u siebie i jednocześnie
otrzymuje odszkodowanie z ubezpieczenia na czas transportu).
Klient jednak powinien wiedzieć o uszkodzeniu i otrzymać odpowiedni
rabat.
W przeciwnym wypadku kupujesz "towar niezgodny z umową".
A ten dealer to pewnie AutoPlaza w Warszawie?
__________________
Tylko floty!
|