View Single Post
Stary 28-08-2006, 14:22   #3
Kefir
ford::professional
 
Zarejestrowany: 08-11-2004
Skąd: Londyn
Model: MKIV
Silnik: 2,5T
Rocznik: 2007
Postów: 1,037
Domyślnie

Skoro nikt nie przerabiał, to ja się za to wziąłem. Wyrzyciłem fotele, zdjąłem wykładzinę i lipa, żadnych śrub nie widać. Po jakimś czasie doszedłem do wniosku, i słusznego, że śruby są zamontowane na stałe a osłonę przykręca się takimi sześciokątnymi, dosyć cienkimi podkładkami (4 sztuki). Zrobiłem to a następnie odkręciłem tylne mocowanie lewarka: z jego obudowy wychodzi kawałek "klinówki", który jest zamocowany w gumie (do amortyzowania), która z kolei jest skręcona między dwoma płaskowniczkami - 2 śrubki, chyba M6. Następnie rozkręciłem obudowę lewarka - bałem się żeby coś tam nie wyskoczyło, ale bez obaw, nie jest to zbyt skomplikowany mechanizm - wtedy lewarek zostaje w górze a obudową i krzyżakami można w miarę swobodnie poruszać. Najlepiej byłoby całość wymoczyć w nafcie ale nie miałem pojęcia jak się to demontuje od strony skrzyni (trochę za mało czasu), więc w ruch poszły niezliczone ilości WD40 i ruszanie krzyżakami - chodziły bardzo ciężko, ale trochę się rozruszały. Teraz najlepiej byłoby to wydmuchać ale niestety nie miałem sprężarki. Teraz zostało smarowanie - w krzyżakach, na tulejkach są takie podłużne otworki (4 na tulejce - bardzo malutkie) przez które da się coś od bidy nasmarować.
Jeszcze nie sprawdzałem tego w czasie jazdy, ale na postoju luz czuć znacznie wyraźniej, czyli troszkę się poprawiło. Jeżeli jednak okaże się że to nie jest to, co powinno być, to wina będzie chyba gdzieś dalej - tak jak już ktoś to opisywał, czyli jakieś tam wybieraki czy wodziki... pożyjemy zobaczymy.
__________________
Pozdrawiam
Kefir
Kefir jest offline   Odpowiedź z Cytatem