Można było im nieźle koło d..y zrobić. Na auto nawet używane jest gwarancja rękojmi na wady ukryte. Wg prawa wynosi ona 12 miesięcy. To pokazałeś to jest właśnie syrena alarmu z własnym zasilaniem i na 99% wylał akumulatorek, spowodował zwarcie i zablokował alarm. Tylko dziwne, że zablokowało to auto w czasie jazdy musiało wywalić bezpieczniki 30 lub 40 amperowe od zasilania deski i komputera centralnego. Pewno zamiast wyprowadzić osobne zasilanie wpięli je w najbliższy obwód, jaki spotkali. TO spokojnie można było iść z tym do sadu i żądać od firmy, która to montowała odszkodowania. Na to jest paragraf przecież ojciec mógł się przez to rozbić. Ja bym im nie popuścił.
Miałem ostatnio przypadek że elektryk zamontował odcięcie zapłonu. Wszystko było ok tylko jak padał deszcz to cos szwankowało bo auto przerywało. Generalnie nie robię po kimś poprawek, ale to auto kolegi wiec rozebrałem wszystko okazało się, że elektrykowi nawet nie chciało się szukać zasilanie i do potrzymania wziął pierwszy lepszy kabel gdzie znalazł 12V. Okazało się, że to kabel od włącznika wycieraczek i ja włączają się wycieraczki to ten plus ginie. Doprowadzony był do przekaźnika, który był na podrzynaniu zasilania pompy paliwa. W momencie włączania wycieraczek odłączała się pompa paliwa. Oczywiście wszystkiego się wyparł, ale tez mogło się skończyć ciekawie np. podczas wyprzedzania. Tacy są nasi polscy fachowcy.
|