Policjant zatrzymuje samochód - w środku kierowca, żona i dziecko -
standardowa kontrola plus alkomat. Wynik? 1,7 promila!
Na co kierowca mówi, że to pomyłka i że on obiad jadł z rodziną i żeby żonę
przebadać, gliniarz mówi ok, żona dmucha i jest 1,7!
Gliniarz mówi:
- No, ale mogliście pić razem!
Na co kierowca:
- To przebadajmy dziecko!
Dzieciak dmucha i wychodzi 1,7!
Gliniarz przeprasza, stwierdza że maszyna zepsuta i życzy szerokiej drogi.
Kierowca odjeżdża i mówi do rodzinki:
> >
A nie mowiłem k***a, że wam nie zaszkodzi, a mnie pomoże!...
__________________
Pozdrawiam
Robert
|