chwale się
a mi nigdy nie zszedł poniżej 7,5 a zimą 8,5 to jak ty jeżdzisz Tomek a moze żle mierzysz 1raz: przez cały bak: czołgałem się po mieście, powoli start ,powolna jazda ,szybka zmiana biegów brak gwałtownego hamowania i wszystkie inne zasady ekonomi rewelacja 0,7 litra na 100 km zaoszczędziłem 2,80 a wydałem 32 zł na leki uspokajające i kolegom musiałem się tłumaczyć czy mi jaja wycieli czy ocipiałem .Szkoda zachodu bo od tej mocno ekonomicznej jazdy to zawory klekotu dostają a potem to też kosztuje. My będziemy się szarpać ,oszczędzać ,a oni RZĄD dowalą akcyzę i po satysfakcji.
|