Skolmi, nie sądzę aby rzeczoznawca zakwalifikował przy takim czymś wymianę tej pianki zderzaka. Sądzę, że do wymiany pójdzie jedynie to kruche plastikowe poszycie. Ale i tak lepiej mieć oryginał niż podróbę - przynajmniej na okoliczność następnego takiego zdarzenia (tfu, tfu, odpukać), gdzie rzeczoznawca faktycznie może sporo potrącić jeśli zauważy, że nie był to oryginał. Poza tym często się zdarza, że podróbek nie da się idealnie dopasować i potem od razu widać, że przy zderzaku było majstrowane.
|