Ja bym sie w dogadywanie i zalatwianie polubowne nie bawil- szkoda czsasu i zachodu.
Jezeli ktos komus walnie w tyl auta to jest winny i to jest SWIETE.
Jedz do rzeczoznawcy i daj zrobic kostorys napraw i szkod-kto wie czy pod zderzakiem nie jest wgnieciona belka (sciana) tylnia.
Na oko to mozna...
Musisz byc bezwzgledny- ja bym tak zrobil i tyle.
Dostaniesz nowe czesci- powinni policzyc jak za oryginalne kupowane w ASO i robocizna tez po stawkach ASO- to chyba te 200- lub 3oo Zlotych sie kryja.
Zycze powodzenia
|