sam już zgłupiałem od dwóch dni auto pali normalnie a wyjołem tylko wtyczkę od czujnika temperatury powietrza - tego za przepływomierzem i po chwili na zimnym silniku odpalił od ręki - poruszałem też kabelkami od przepływomierza i tego czujnika. - ale jak odpalę teraz zimny to pochodzi na ssaniu ok 20-30 sekund a potem mu obroty spadną do ok 400-500 i tak aż się zagrzeje trochę. Dodam że nie gaśnie tylko mu obroty spadają - co to znowu może być.
|