Opis problemu:
Automat dwustrefowy, nabijana tydzień temu + sprawdzona szczelność.
Wczoraj w trasie ustawiona na 23 st. auto chłodziła elegancko. Postój po trzech, może czterech godzinach jazdy - jakieś pół godziny. Start i po kilku minutach dziwne uczucie - coś jakby ASB nie mogło się zdecydować, czy bieg zrzucić czy trzymać... potestowałem po przełączeniu w tiptronic i to samo dalej - jakby lekkie przyhamowanie co minutę... ok, wyłączam klimę (ECON) - problem zniknął. Czyli mamy winnego. Po kilku próbach dałem spokój, klimę zostawiłem wyłączoną na godzinę. Po ponownym załączeniu w manual niespodzianka - chłodzi... w automacie też. No to gitara, jadę z klimą - do czasu. Po jakimś czasie znowu powrót czkawki. Dzisiaj rano odpalam - wyświetlacz sobie miga wszystkim, co ma, czyli dobrze nie jest
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Przejazd, postój. Ponowne odpalenie - znowu miganie. Znowu przejazd, postój... odpalenie - klima działa jak gdyby nigdy nic :/ Ale jako, że już się zdecydowałem na sprawdzenie dokładniej w czym problem to pojechałem na komputer i wykazał on błąd czujnika ciśnienia - skasowanie błędu spowodowało, że klima zaczęła działać. Pomiar parametrów pracy wykazał wartość mierzoną przez czujnik na poziomie 10 - 11... jeśli to komukolwiek coś mówi, bo mi niewiele
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Po paru godzinach powrót do problemu, miganie i czkawka sprężarki, czyli próba załączenia i wyłączenie...
Podejrzenia:
- czujnik ciśnienia w układzie?
- sprężarka?
- sterownik?
Miał ktoś podobne objawy? A może jakieś sugestie?