Cytat:
|
Napisał MAN
Cytat:
|
Napisał aktus
jak widze takie "kfiatki" to mi sie bialko w oku scina... co sie stanie jak sie bedzie ladowalo akumlator pradem zmiennym? wystarczy wziasc prostownik, naladowany akumulator i podlaczyc plus z akumulatora do minusa prostownika i plus prostownika do minusa akumulatora. no i oczywiscie bezpiecznik w prostowniku trzeba wymienic na jakis gruby przewod lub zrobic zwarcie. o szybkiej ucieczce nie bede oczywiscie wspominal
|
Czy ty kolego masz pojęcie co ty piszesz mędzy podłonczeniem prostownika o przeciwnych biegónach do aku a podoniem napiecia przemiennego to jest różnica gdzie polaryzacja napięcia zmienia sie 50 razy na sekundę
|
Hehe ladowanie pradem zmiennym wyglada w ten sposob, ze 50 razy na sekunde akumlator jest ladowany "zgodnie ze specyfikacja" a 50 razy nie. krotko i na temat: przy tak podlaczonym prostowniku trzeba bedzie czekac mniej czasu na ten sam ( lub podobny ) efekt wystepujacy przy ladowaniu pradem zmiennym. zagrzeje sie elektrolit, potem sie zasiarcza ogniwa. potem elektrolit zacznie sie gotowac no i jesli opary elektrolitu nie beda mialy ujscia z akumulatora ( a przewaznie tak jest przy takich nowych "bezobslugowych" ) cisnienie wewnatrz bedzie na tyle duze, ze obudowa tego nie wytrzyma. w tym wypadku oberwanie gotujacym sie elektrolitem to nie jest "to co tygryski lubia najbardziej"