View Single Post
Stary 29-06-2007, 12:47   #858
TREBOR75
ford::advanced
 
Avatar TREBOR75
 
Imię: Robert
Zarejestrowany: 24-05-2005
Skąd: Gdańsk
Model: Mondeo
Silnik: 1.8 Zetec
Rocznik: 1995
Postów: 327
Domyślnie urlop...

Postanowiłem pójść na krótki urlop. Uzmysłowiłem sobie jednak, że przecież
wszystko już wykorzystałem. Ba! Chyba nawet zalegam szefowi dzień (lub
dwa?). Pomyślałem, że najszybciej zmiękczę bossowe serce, gdy zrobię coś tak
głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo przecież przemęczony
jestem, przepracowany i... Zaczyna mi odbijać. Samo życie...
Następnego dnia przyszedłem trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałem się
dookoła i... Mam!
Odbiłem się od podłogi i poszybowałem w kierunku żyrandola, złapałem go
mocno i wiszę!
Wchodzi kolega zza biurka obok i rozdziawia gębę patrząc na mnie (drewniany
wzrok ma koleś, czy co?).
- Ciiiii - szepczę konspiracyjnie - Rżnę, psychola, bo chcę kilka dni
wolnego. Gram żarówę, rozumiesz?
Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy basem, co ja tam robię
u góry.
- Ja jestem żarówka! - Wypiszczałem.
- No, co ty? Pogrzało cię! Weź lepiej kilka dni wolnego, niech Ci
główka odpocznie!
Wdzięcznie sfrunąłem na podłogę i zaczynam się pakować. Kątem oka widzę, że
kolega też zaczyna się pakować! Szef zainteresowany pyta go:
- A pan dokąd?
Kolega odpowiada:
- No do domu ... Przecież po ciemku nie będę pracował
__________________
Pozdrawiam

Robert
TREBOR75 jest offline   Odpowiedź z Cytatem