witam panowie!! moj mondziak jest juz po zwiekszeniu dawki maksymalnej na pompie!! niestety z barku porzadnego manometru nie zalozylem narazie mbc ale przy samochodzie zabawy mialem co niemiara!! najpierw okazalo sie ze zaplon mam zle ustawiony wiec musialem oddac auto do mechanika!! nie byl tani ale okazalo sie dobry fachowiec i nie zalowalem kaski !! ustawil tak dobrze ze po wyjechaniu z warsztatu i przejechaniu paru kilometrow zaczalem sie zastanawiac czy jest w ogole sens grzebac przy dawce maksymalnej!! bylem bardzo zadowolony ale...! gdybym nie pogrzebal to bym chory chodzil
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. no wiec zwiekszylem daweczke!! i kurcze na seryjnym cisnieniu ( mam 0,9 bara bez grzebania przy turbo) jest rewelacja z tym ,ze jak za bardzo odkrece boosterek to bardzo dymi
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. a szkoda bo chodzi przepieknie!! na 5 biegu od 70km/h wzialem sie za wyprzedzanie zeby sprawdzic elastycznosco i... kurde rewelacja!! no ale niestety boosterka musialem wkrecic co by nie zasyfic wydechu za bardzo!! boosterek jest wkrecony prawie maksymalnie i turbo lapie przy 2200 i dopoki nie zrobie tego mbc nie bede go wykrecal!! jednakze samochodzik nadal leciutko smrodzi na szaro z tylu ale zrzucam to na karb braku kata!! hm... moj samochod wiele wycierpiel ale w koncu widac ze zaczyna dochodzic do siebie i beda z niego "ludzie"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
pozdrawiam