Witam,
Ja miałem okazje w Toruniu ponad miesiąc temu podczas ulewy rozwalić oponę z przodu w dziurze zalaną deszczem. Oczywiście zestaw naprawczy nie pomógł bo felga przecięła oponę dopijając do dziury ją w 2 miejscach na szerokość ok. 2 cm. Po telefonie do Warszawy – FORD. Przyjechała laweta (po 20 minutach) i w mieście był serwis Forda. I tu kończy się fajna przygoda. Bo w serwisie opony 18 cali pewnie długo nikt nie widział a jak się okazało to w mieście nikt takowej też nie ma. Po kilku godzinach udało się kupić podobne opony (5 milimetrów niższy profil). Ale musiałem kupić komplet. Zestaw naprawczy (płyn kosztuje ponad 200 zł.) – do tanich nie należy.
Poważnie zastanawiam się nad kołem dojazdowym. Chociaż z drugiej strony ja sobie przypominam to przez ostanie chyba 6 lat nie miałem przygód z oponami. Więc co robić?
|