Cytat:
|
coraz więcej cudów......tylko się cieszyć , gratulacje
|
To nie są CUDA. Ja również w swoim TDCi 130KM miałem do dzisiaj ten sam problem. Po czterech wizytach w jednym śląskim ASO (beznadziejnym), w którym po trzykrotnym testowaniu termostatu określili, że
te samochody tak mają, postanowiłem sam wymienić mały termostat.
Poprawa NATYCHMIASTOWA. Fakt, że na dworze jest aż +2oC, to i tak po raz pierwszy tej zimy zobaczyłem, że wskaźnik po spokojnej jeździe w mieście ustalił się w pozycji pionowej i tak się utrzymywał przez cały czas.
W moim wypadku na 100% uszkodzony był mały termostat. Powodem był brak wewnętrznej uszczelki i z tego powodu zawsze przepuszczał. Uszczelka prawdopodobnie musiała z czasem napęcznieć i po kawałku wykruszyć się, więc gdzieś w układzie chłodzenia dalej krąży. Mały termostat zrobiony jest o tyle inaczej od dużego, że posiada awaryjną gumową uszczelkę. W tym wypadku nie ma to znaczenia, że będzie pracował pod wpływem temperatury. Nigdy nie odetnie przepływu cieczy. Powodem tego jest ciągłe chłodzenie silnika, które najbardziej uwidacznia się przy delikatniej jeździe. U mnie stało się to, jak sądzę, po 165.000 km lub z innej strony po 5 latach. Możliwe, że za mniej więcej taki sam okres czasu problem powróci.
Najbardziej z całego zajścia dobiła mnie niekompetencja ASO. Jedynie w serwisie Res Motors w Rzeszowie, a obdzwoniłem ich kilkanaście w całej Polsce, byli w stanie po przedstawionych objawach postawić właściwą diagnozę - mały termostat. Od całej reszty słyszałem jedynie bzdury w postaci: niesamowitego bilansu cieplnego, uszkodzenia pompy wodnej i stałego tekstu "one tak mają".
Podsumowując. Bardzo dziękuję za pomoc.
Silnik wreszcie przestał się niszczyć z powodu niedogrzania.