Usunięcie katalizatora, konsekwencje, opłacalnosc
Witam Kolegów,
po zapoznaniu sie w tematami wyszukiwarki nie znalazłem nic konkretnego stad moje pytanie.
MKI 2,5 V6, wydech był napewno modyfikowany przez poprzedniego własciciela poniewaz u wylotu mam jeden tłumnik.
Chciałem uzyskać ciekawe brzmienie i po najmniejszej linii oporu czyli najtańszym kosztem rozciąłem końcowy tłumnik pozbawiając go wnętrznosci, efekt nie przyniósł zadowalających rezultatów dlatego też na wiosnę sprezentuję Mondiemu Bardziej sportowy Koniec...
JAko ze posiadam katalizator (sadze ze jest w nim od nowosci) zastanawiam sie nad wycięciem go i ...
- wstawieniu strumienicy (czy nie straci na mocy przy wzroscie łakomstwa na Pb)
- wybebeszeniu wnętrza kata (obawiam sie o metaliczny dzwiek)
- wstawieniu rury (chyba przegladu nie przejdzie)
- niepotrzebne skreslić...
Latem dzieki rdzy mój układ wydechowy rozpadł sie na dwie czesci gdzie końcowy tłumnik znalazł sie w bagazniku i dzwiek zadowolił moje ucho ( lekki bulgot przy dodaniu gazu i przyspieszaniu, cichy na jałowym ) niestety kosztem spalania które wzrosło i zamuleniu kilku koni mechanicznych...
Proszę o pomoc w rozwiazaniu problemu, wywalić kata ( moze przytkany) wstawić strumienice ? czy wybebeszyć go i wstawić ( obawa metalicznego dzwieku i co na to sondy)
które rozwiazanie bedzie najbardziej logiczne i z czym bedzie sie wiązało.
Pozdrawiam
Krzysztof
|