>> Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją
>> wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu,
>> tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 21.00 puka do drzwi,żona mu
>> otwiera,a on:
>>
>> - Słuchaj, skończyło się !!! Ja jestem w tym domu Panem! Ja mówię ,a
>> ty słuchasz, jasne? Zaraz biegiem podasz mi kapciuszki,
>> obiadek,potem zimne, schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je
>> weźmiesz, potem się zdrzemnę, a wieczorem napuścisz mi wody do
>> wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i
uczesze? No?! Kto?
>>
>> - Zakład pogrzebowy skur........u !!!
|