Cytat:
|
Napisał TiM
W czym to przeszkadza że pojazd poprzedzający na skrzyżowaniu ma zapalone światła stopu?
|
No w tym, że razi po oczach... Jak ma jeszcze diody albo cały spoiler jako 3 stop, to średnio to przyjemne jest...
Popatrz w tylne lusterko bez stopu i drugi raz z nogą na hamulcu - dokładnie widać twarz kierowcy za Tobą...
Co do halogenów - Słowacy uwielbiają tak jeździć. Mam kolegę, który jeździ TIRem (a tam to są światła, nie takie jak "znicze" w osobówkach) i jak widzi takiego kolesia, to robi mu "rentgena" wszystkim co ma z przodu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. A ma czym błysnąć.
Ale bardziej od halogenów i świateł stopu denerwują mnie opieszali kierowcy. Korek w mieście, zielone światło i ja stoję np. 7
I co? I nie dam rady przejechać na jednej zmianie... Bo każdy czeka, aż gość przed nim odjedzie na kilkanaście metrów i dopiero rusza (oczywiście spuszcza ręczny, wciska sprzęgło i wbija jedynkę)
I jeszcze jedno - na trasie włączanie kierunkowskazu PO wyhamowaniu... Dostaję białej gorączki...
Jadę za gościem, on nagle po hamplach - ja nie wiem co się dzieje, więc też. Okazuje się po chwili, ze będzie zjeżdzał. Daje kierunkowskaz (z wyprzedzeniem, a jakże) i skręca.
A można najpierw dać kierunkowskaz, po kilku sekundach, kiedy już zauważę, że coś się będzie działo i zdejmę nogę z gazu, dopiero hamować (ja już będę przygotowany) i skręcać.
Czasem myślę, że na prawo jazdy powinni robić test na inteligencję i zdolność logicznego myślenia a nie tylko kurs kręcenia kierownicą.