Cytat:
|
Napisał Schem
Ale bardziej od halogenów i świateł stopu denerwują mnie opieszali kierowcy. Korek w mieście, zielone światło i ja stoję np. 7
I co? I nie dam rady przejechać na jednej zmianie... Bo każdy czeka, aż gość przed nim odjedzie na kilkanaście metrów i dopiero rusza (oczywiście spuszcza ręczny, wciska sprzęgło i wbija jedynkę)
|
Tu się zgadzam, nawet już napomknąłem o tym.
Cytat:
|
Napisał Schem
No w tym, że razi po oczach...
|
Może i razi, mi to tak bardzo nie przeszkadza. I tak wolę żeby trzymał na stopie niż żeby nie zauważył że się stacza i zatrzymał dopiero na moim zderzaku- trąbisz na takiego i trąbisz a on w ciebie.
Cytat:
|
Napisał Schem
I jeszcze jedno - na trasie włączanie kierunkowskazu PO wyhamowaniu... Dostaję białej gorączki...
Jadę za gościem, on nagle po hamplach - ja nie wiem co się dzieje, więc też. Okazuje się po chwili, ze będzie zjeżdzał. Daje kierunkowskaz (z wyprzedzeniem, a jakże) i skręca.
A można najpierw dać kierunkowskaz, po kilku sekundach, kiedy już zauważę, że coś się będzie działo i zdejmę nogę z gazu, dopiero hamować (ja już będę przygotowany) i skręcać.
|
ŚWIĘTA RACJA!