Cytat:
|
Napisał PAFFCIO
Cytat:
|
Napisał MP5
Nic tak bowiem nie drażni jak wyciągnięcie z samego końca bagażnika, czegokolwiek...ja wchodzę wówczas prawie cały do bagażnika :fcp2 co przy aktualnej aurze kończy się niestety brudnymi spodniami (zderzak).
Więc albo siateczka (w podłodze są 4 punkty mocowania) albo paski elastyczne. Osobiście mam rozpiętą w bagażniku "pajęczynkę" z 5 linek, które skutecznie uporządkowują każdy przewożony w nim przedmiot. Bagażnik jest ustawny i pakowny a sposób zamocowania pokrywy wzorcowy...nic do środka się nie chowa i nie ogranicza przestrzeni.
W przypadku długich rzeczy, kładę oparcie i jest ok.
Na co dzień torbę kładę na tylnej kanapie nie do bagażnika. Jak mam jakieś zakupy, podpinam torby...teraz myślę jeszcze o jakimś koszu by pojedyncze drobiazgi można było zabezpieczyć.
Generalnie nie widzę problemu (pod warunkiem, że nie oczekujesz od sedana, że przewieziesz coś kubaturowego)
reasumując: bagażnik olbrzymi ale nie można go puścić samopas bo wówczas będziesz w nim nurkował :-)
Pozdrawiam
|
|
Ja po przesiadce na Mondeo zrewidowałem swoją teorię pakowania bagażnika. Zawsze miłem kombi lub Vana, które też nie grzeszyły skąpym bagażnikiem, ale jak się uwaliłem brudnym zderzakiem przy wyjmowaniu rzeczy z bagażnika to stwierdziłem: podstawa to organizacja - stanowią je 3 skrzynki składane ustawione obok siebie przy burcie bagażnika, spięte linką "pajączkiem". Zakupy się mieszczą, podstawowe materiały do pracy, a za skrzynkami jest tyle miejsca że bez problemu wchodzi walizka, lub teczka i sięga się bez ocierania o zderzak.
Faktycznie aby coś sięgnąć spod oparć tylnej kanapy to trzeba zanurkować, szczególnie w sedanie przez mały otwór w klapie :fcp18 . Dlatego wybrałem liftbacka, bo czasami trzeba przewieść coś większego. Ostatnio wiozłem paczkę styropianu na budowę i muszę powiedzieć że bardzo wtedy mi zaimponił bagażnik w Mondku :fcp4. Oczywiście mata na podłogę po podstawa. Kupiłem oryginalną w Fordzie za coś około 120 zł. Jest całkiem fajniutka i idealnie dopasowana do bagażnika.