Re: Co sadzicie o magnetyzerach??
Jeździłem z tym kiedyś w Polonezie i niedawno miałem w moim Mondim i żadnej poprawy nie zauważyłem. Takie wynalazki to o kant d..y potłuc...
Jako ciekawostka powiem, że jedyny patent usprawniający jaki się sprawdził w codziennym użytkowaniu, to dawno temu w miałem w maluchu. Nazywało się to "odparownik paliwa" i była to taka podkładka pod gaźnik, różniąca się nieco budową od standardowej podkładki. Lepszą dynamikę dało się odczuć od razu po założeniu, a spalanie miałem na poziomie 5 litrów/100 km w mieście (sprawdzałem to w lutym, a mrozy były wtedy solidne, jazda w cztery osoby codziennie z pracy i do pracy). Jak kumpel z takim ustrojstwem pojechał na analizę spalin, to gościom gały wylazły na wierzch, bo spaliny były czystsze, niż w samochodzie z katalizatorem!
W 1998 roku kosztowało to całe 21 złotych a opatentował to jakiś gość z Politechniki Warszawskiej bodaj.
__________________
Pozdrawiam - Grzesiek
|