Re: Ubytki płynu chłodniczego
No to zdaje mi się, że i ja dołączyłem.
Na jesieni ubiegłego roku wymieniłem termostat, czujnik do wentylatora i płyn.
Wcześniej nie miałem żadnych ubytków, teraz od wymiany ubyło mi około litra płynu.
Wycieków nigdzie nie zauważyłem, olej wygląda normalnie, na zimnym silniku, po dodaniu gazu, nic w zbiorniku wyrównawczym nie bulgocze. Nie czuje tam też woni spalin. Jedno co zauważyłem, to fakt, że na wymienionym czujniku temperatury, tym pod termostatem na gwincie, jak i na nakrętce porobiły się wykwity. Takie podobne do śniedzi, albo do soli. Czy to możliwe, żeby tamtędy płyn odparowywał w takiej ilości?
Edit:
Okazało się, że jak najbardziej tak. Ostatnio były silne mrozy i to, co nie dało się wychwycić samo wyszło.
Przychodzę rano, patrzę, pod samochodem mokra plama na śniegu. Otwieram maskę i jest. Skrzynia biegów mokra jak jasny gwint i widać, że kolor zawilgocenia jest taki jak kolor płynu. Spod gwintu czujnika temperatury, tego do wskaźnika kropelki płynu kapią, że aż miło. Jak jest ciepło, to nic nie widać i płyn ubywa w ilości minimalnej, natomiast przy mrozie stożek na gwincie jest mniej szczelny i ubytek w zbiorniku wyrównawczym już przez trzy dni postoju jest zauważalny.
Jadę do mechanika, niech poprawia. Za coś pieniądze w końcu wziął.
__________________
President Harry Hustler IC 100
|