Re: Jak to się załatwia w ASO.. Auto Plaza.. dłuuuuugie
No to może jeszce coś odemnie jeżli chodzi o Auto Plaze... w 2007 roku kupiłem z autoryzowanego komisu forda przy Auto Plazie "używane jak nowe" focusa II 2006 w czasie negocjacji handlowiec zaproponował zainstalowanie alarmu za dość przyzwoitą cenę takze skusiłem sie na tą opcje przez którą później zaliczyłem kilka dobrze nieprzespanych nocy....
po odbiorze samochodu alarm sparwował sie dobzre ok tygodnia poczym niespodziewanie od czasu do czasu wył...nie wspomne ze również w nocy o 3/4 tak że wszyscy w okloicy wiedzieli ze mam nowy samochód a w nim super alarm...z histori alarmu wyczytałem ze jest to wina czujki pod maską ....po kilkaktotnych bezskutecznych próbach regulacji tej czujki postanowiłem pojechać do serwisu ( podejrzewałem ze moze pzrebicie jest na kabelku ) serwis umówił mnie na wizyte i po odstawieniu na ok 2h alarm miał być sprawny...i był pzrez ok tydzień. Kiedy usterka sie ponawiła zadzoniłem ponownie do serwisu i umówiełm sie na kolejną wizyte..... po przyprowadzeniu samochodu i odstawieniu go na 2h pracownik serwisu oswiadczył że oni nic nie mogą zrobić bo alarm nie byłz akładany u nich tylko w "samochodach używanych" (podkreslam przy pierwszej wizycie nikt nie robił problemów i ustareka miała być usunieta) co lepsze kolega z serwisu oswiadczył ze czujka jest żle zamontowana - w złym miejscu i nie powina być to taka czujka tylko inna i oni mogą ją za 100 zł !!!!! + robocizna wymienić. Alarm był montowany w "samochodach używanych" w autoryzowanym komisie forda i chyba nikt lepeij nie powinien znac tych samochodów jak oni a tu nagle serwis oswiadcza ze czujka zła w złym miejscu czyli sami sobie robią problemy i ładują sie w bagno. Przy okazji drugiej wizyty zwróciłem również uwage na problem z fotelem - siedzisko lekko kołysało sie przód tył - co bylo uciazliwe przy ruszaniu czy hamowaniu. Stwierdzono pekniecie jakiejś tam czesci i stwierdzono ze przy nastepnej (3-ciej) wizytry z alarmem tracac kolejne godziny w serwisie i urywajać sie z pracy. Przy tzreciej wizycie przyjechał jakiś gosciu i po 2 h czekania w 5 minut zamienił czujke na inna i było po problemie... serwis zato wymienił tą cześc która była ponoć winna lataniu fotela ale... po odbiozre samochodu i przejechaniu kilku metrów stwierdziłęm ze nic sie nie poprawiło.....wróciłem i pokzauje serwisantowi...usiadł na fotelu i przyznał mi racje ze rzeczywiscie "lata jak cholera"..... czyli została wymieniona nie ta cześc co powina niby tamta była peknieta ale dlaczego nie przetestowano fotela poprostu na nim siadajac i próbując....... majac roczny samochód na gwarancji za cene w okolicach 50 tys w ciągu 2 miesiecy posiadania samochodu dzieki działaniu serwisu zaliczyłem 3 wizyty i czeka mnie czwarta żeby wreszcie usunąc usterke fotela...... czekam z utesknieneim konca lata kiedy to uplynie gwarancja i bede mógł serwisowac foczke tam gdzie bede chaiał a nie gdzie ford mi każe.... z tego co czytam to nietylko plaza tak załatwia sprawy tylko podobne problemy są we wszystkich stacjach autoryzowanych Jedynie człowieka załamuje ze wzystko jest super przy zakupie wtedy to my jestesmy bogami niestety juz po wyjeżdzie z salonu i wplaceniu kasy nasze problemy stają sie juz sparwą mało ważną . Ciekaw jestem opini o serwisie na ursynowie i podobno też w piasecznie utworzyl sie nowy salon i serwis
pozdrawiam
|