Czytamy m. in.:
"jak podkreśla producent pełne efekty działania modyfikatora pojawiają się po 700 do 1500 km!"
A teraz włączyć myślenie (wiem, trudne i boli, ale na pół minuty można):
Skoro magnetyzer magnetyzuje paliwo i zmienia jego strukturę, to po cholerę czekać 1500 km na efekty???
Przecież po 1500 km będziesz miał w baku już kolejne świeże litry paliwa, nic nie namagnesowane!