Re: Maciej Zientarski - wypadek
200km/h? W mieście?
Zdarzyło mi się tyle jechać, parę razy, różnymi autami, PO AUTOSTRADZIE!
Jednak przyjemność jest wątpliwa kiedy mijasz auta jadące o 50-60km/h mniej i zastanawiasz się czy zaraz któremuś nie przyjdzie do głowy zmiana pasa, bo wiesz ze wówczas nie będziesz w stanie zrobić absolutnie NIC.
To na płaściutkiej, szerokiej autostradzie a nie po mieście!
Jednak, możliwe że wcale aż tyle nie jechali. Mogli jechać 130 np. A to zmienia nieco postać rzeczy... Do tego jeśli Zientarski dał się przejechać temu drugiemu... Jakbym raz w życiu miał się przejechać ferrari i nie miał możliwości wyboru miejsca... Na pewno nie jechałbym 200 po mieście, ale przepisowo też napewno nie.
A pisanie w stylu " niech nie wstanie to zapamięta" to głupota! Jeśli to on prowadził to zabił człowieka i ręczę że zapamięta! Niech właśnie wstanie i żyje z tą świadomością że on wyszedł cało a kolega zginał. Zresztą, po takim wypadku gość napewno zmieni nieco podejście do życia.
|