Wlasnie fajnie ze o tym napisaliscie piszac ze puszczenie gazu przy tylnim to tak jak zaciagniecie recznego , to taki sam efekt jest przy przednim napedzie, tylko tam zablokowane zostaja kola ktorymi sie kieruje. To jest wlasnie caly przedni naped.
Dlatego jak ktos psize ze przedni naped jest na zima duzo duzo lepszy to jest bardzo dziwna teoria.
Zreszta przy dobrych zimowkach odpuszczajac gaz auto zachowuje kontrole i nie ma zadnego efektu jakiegos zaciagnietego recznego. A jesli nawet sie sliznie to kola przednie sa w pelni przyczepne i sterowalne wiec lekka kontra i juz.
Wiec tak jak w telewizji slyszalem ze ten wypadek to tez wina tylnego napedu , to trzeba byc debilem.
A przy tak niskim zawieszeniu i twardym, gdzie skok zaiweszenia jest minimalny kazde oderwanie sie lekko od ziemi konczy sie tragedia. Przy takiej predkosci zreszta.
Wystarczy popatrzec na dane auta 1350 kg wagi 400KM 4.5 sekudny setka
http://www.youtube.com/watch?v=LHGFmPUwJ3M
To ze predkosc byla wieksza niz 200 to dla mnie jest pewnoscia.
Teorii moze byc tysiace, to ze wyskoczyli to pewne a z tego co widzialem na zdjeciach to sa koleiny tam niezle . Wiec o ile wyskoczyli nawet prosto i wylatowali mniej wiecej prosto to by musieli idealnie trafic w rownosc koleiny, a jak sie przesuneli w locie chociaz o 10cm efekt widzimy.
Wiec to czy dodalby by gazu czy by zgasil silnik , otworzyl spadochron by sie przydaly jak kadzidlo ... Jedyna szansa bylo to zeby poleciec w barierki .
Mam nadzieje ze przezyje Zientarski i bedzie pamietal co sie stalo i jak do tego doszlo.