Re: Hoomorki, dowcipy, kawały...
Lesna droga po bitwie wraca Jurand ze Spychowa(wiadomo ze mial wypalone oczy i obciety jezyk) z naprzeciwka nadchodzi polska armia.
Spozykajac Juranda, pytaja co sie stalo i kto mu to zrobil
Jurand robi na klatce piersiowej krzyz(myslac o Krzyzakach)
a jeden z zolnierzy z szergu wola.
-No nie pier..l NA POGOTOWIU????
|