ford escort 1.8 TD 97r. doprowadza mnie do szalu...
Witam wszystkich serdecznie...
W grudniu 2007 nabylem auto marki j/w z tzw. pompa lukas! zaczelo sie niesfornie od rozczelnionego wyprzedzenia konta zaplonu! naprawa kosztowala mnie jakies 100 zl bo zimeringi sie rozszczelnily! samochod sam podczas jazdy przychamowywal .. byl spokoj jakies miesiac.. po miesiacu< a w miesiacu robie okolo 2000tys. km>zaczal znow odpalac dlawiac sie... i schodzac z obrotow<nie wzrastaly, tylko spadaly do 400 a ok. 800>to powiedzieli mi ze mam zamontowac zwykle wezyki a nie szybko zlaczki! tak zrobilem! i nic... jak rano odpalam to pierwszy obrot walu <zaplon> jest nie rowny! i leci bialy dym z rury! nie jest to oznaka zbierania sie wody bo nawet jak jest rozgrzany to tak robi! ktos inny mowi ze membrana w pompce recznej jest rozszczelniona i to jest powod?! pompka jest nowa! filtry 6000 tys. przejechane! Wiec pytam co jest powodem?! teraz nawet jak jest rozgrzany to na luzie dlawi sie! i leci bialy dym z rury! jeden gosciu powiedzial mi ze moga to byc tzw. lopatki ktore podaja paliwo do pomby i one sa do wymiany! Jak samochod postoi z 30 minut to nie odpala odrazu tylko tak jakby stal cala noc! no moze przesadzilem ale po nocy nie odpala <jakby to powiedziec> trzeba podpapowac reczna pompka i gdzies za 4 obrotem rozrusznika zaskoczy ale odpali dopiero za drugim przekreceniem kluczyka... zna ktos diagnoze? Tylko nie gadajcie ze regeneracja pompy! auto jest z belgi w grudniu 2007 sprowadzone! podobno 150 tys przejechane! w co nie wierze! pozdrawiam lukasz
|