Jeżeli po rozgrzaniu silnika jest dobrze 60-90 St C a po tym jak zgaśnie to ciężko go odpalić i problem masz przy niskich temperaturach na zewnątrz - to może być to "syndrom zaworowy" - czyli przy danej temperaturze niektórych elementów (podczas rozgrzewania) blokują się popychacze. Można to zrobić z dobrym warsztacie za około 300 zł (2 lata temu).
Ja mam to samo i gdzie ja nie byłem i kogo nie pytałem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Odpowiedzi były tysiące. - równie głupie jak te tutaj.
Po odpaleniu samochodu (jak jest zimno i silnik sał minimum 5-6 godzin na dworze) nie ruszam odrazu tylko czekam minutkę aż przejdzie tą fazę na obrotach jałowych silnika. A jak chce już zgasnąć dodaję minimalnie gazu aby nie przekroczyć 1500 obrotów.