Re: esi plywa po drodze:(
Witam.
Ja miałem tak: przy szybszej jeździe na wybojach (120km/h na Trasie Zamkowej/Szczecin :fcp3 ) dało się odczuwać, że tył cały mi lata, szczególnie zaraz po "wybiciu" auta w górę (przejechanie po fajnej asfaltowej górce która sprawiała, że przez 5sec fruwałeś :fcp2 ). Okazało się, że miałem już amortyzatory do wymiany i pękniętą jedną sprężynę (kochana Pani Rdza :fcp23 ). Po wymianie autko klei się do asfaltu aż miło. Już tyłek mnie nie wyprzedza :fcp2
Pozdro!! :fcp29
__________________
-Fiat 125p; 1976 rok - wspaniałe auto, miłe wspomnienia 
-VW GOLF II; 1991 rok
-Ford Escort MK7; 1996 rok
-Honda Accord; 1999 rok; 1.8 VTEC (137 KM).
|