Re: zaparowany reflektor
za późno fotki nie zrobię bo już zamontowałem lampę ale jest to kawałek gumowego żółtego wężyka w kształcie fajki zaślepionego plastikowa zaślepka z otworkiem, dodatkowo producent wsadził tam kawałeczki gąbki ( nadgorliwość ). A tak dla sprostowania to sa dwa takie węzyki, u mnie jeden był zapchany stad pewnie moje problemy z zaparowana lampą, ale zobaczymy za kilka dni.
harv - fakt nadkola nie trzeba zdejmować, ale ja musiałem odkręcić dwie śruby z nadkola, nie mam tak małej łapki jak sześciolatka żeby prze ten otworek sie tam dostać, ni i te 15 minut to tez lekkie przegięcie mi zajęła cała akcja ok godziny. No i trzeba odkręcić śrubę trzymająca atrapę chłodnicy wtedy łatwiej wychodzi reflektor. A poza tym to można samemu to zrobić pozdrawiam wszystkich.
|