Re: Sarna skasowała mi auto - co dalej
NIeważne że sarna "nie ma OC"
Droga po której jechałeś jest ubezpieczona, więc z tego "konta" powinni ścigać ubezpieczyciele.
Wyżej pisana rada, odnośnie wyszukania takowego ubezpieczonego (czytaj właściciela drogi) lub "właściciela sarny" jest bardzo dobra.
To tak, jakbyś jechał 40km/h po wsi i wpadłby na Ciebie pies zza ogrodzonego podwórka. Wtedy TU ściga o kasę właściciela psa.
w Twoim przypadku najpewniej na kasę by odpowiedziało najbliższe nadleśnictwo lub właściciel drogi.
A że kasa pewnie będzie niemała wydana na naprawę, to pewnie i warto się wysilić i szukać kogo trzeba.
PS: wszelkie dowody ma policja więc powinno byc OK
|