Re: BLOS - opis, monatż i regulacja.
Struna, masz rację z tym ustawianiem "na bańki w wodzie", powinno się tak ustawić na granicy, by lekkie "pociągnięcie" podciśnienia z dolotu już mogło zassać gaz.
Ale tutaj się nieźle miesza z tym co piszą konstruktorzy blosa. Parownika nie powinno się rozkręcać na maxa, ale powinno się chyba ustawić właśnie na tą granicę ciśnienia atmosferycznego.
Ja do niedawna miałem całkowicie rozkręconego blosa, aż do czasu jak usłyszałem "pssyyy". Wtedy trochę przykręciłem i przeszło. Dziś zrobiłem coś jeszcze, dalej przykręciłem reduktor, ale... ale właśnie o dziwo... im bardziej wkręcałem śrubę tym mieszankę miałem bogatszą przy wyższych obrotach i musiałem przykręcać blosa. Coraz mniej zaczynam rozumieć.. Teraz jak jadę jednostajnie mam mieszankę w większości stechiometryczną ale wystarczy że zacznę lekko przyspieszać to robi mi się bogato (na czerwono) a przy bootowaniu to już ostatnia diodka chce mi wyskoczyć z AFRa. Ale pojeżdżę z takim ustawieniem i zobaczę jakie będzie miał spalanie.
__________________
Nic nie jest na tyle dobre by nie można było tego ulepszyć....
|