Re: [Mk4] - stylizacja Mondeo
Azet,
ja troche sie z Toba nie zgodze. O ile nie widze sensu deptania od swiatel do swiatel ile Bozia konikow podarowala, o tyle latwiej mocniejszym autem utrzymac plynnosc jazdy. Dodatkowo co w Wawie sie czesto zdaza, jak Ci wyjedzie jakis melepeta, ktory nie patrzy na to, ze nie jest sam na drodze to latwiej go ominac lub w momencie kiedy nikt Cie nie chce wpuscic do skretu kiedy duzo wczesniej kulturalnie podjezdzasz, to mozesz wystrzelic ze swiatel i byc przed zajadlymi sepami.
A trasa to juz zupelnie inna bajka. Szczegolnie jak niestety musisz sie pospieszyc. Moja kolezanka zrobila mi z druga laska crashtest Quada w sobote. Musielismy w tempie ekspresowym dostarczyc je do szpitala w Olsztynie (ok 47 km.) Jechalem kolegi Vectra 1.8. Po przyzwyczajeniach z mojego 2.5t niezle sie spocilem. Tam gdzie Mondasiem juz dawno bym lyknal - tu wlasnie zaczynalem sie mocno zastanawiac, gdzie tu sp....ć.
Z opcji wyposazenia do Titka na pewno:
- czujniki parkowania (jezeli jezdzisz w miescie gdzie ciasno z parkowaniem) - Mondas ma jednak wysoka linie szyb i kufra, wiec za duzo nei widac, a po co sie meczyc.
- system doswietlania zakretów
- lepsiejsze radio z BT od razu
- jezeli ktos ma dzieci to rolety z tylu
Ewentualnie:
- nagrzewnica z programowaniem jezeli nie stawiamy w garazu
Kuszace jest tez IVDC, ale nie mialem okazji sprawdzic jak sie z nim smiga, a w tym przypadku bardzo wazne, zeby na prawde spelnialo swoja funkcje, wiec skoro nie wiem jak dziala, to sie nie wypowiadam.
__________________
I kto mi uwierzy, że to drzewo, to tak samo... z nudów...
Widocznie nie miało co robić to rzuciło się na maskę
Mondeo - rewela auto, ale serwis ............
|