Chyba przestanę czytać ten wątek, bo już mnie ciarki przechodzą na myśl o tych szarpaniach, kółkach zębatych i awariach za ponad 5000 PLN... :fcp5
Ja wymieniłem olej w skrzyni jak tylko kupiłem samochód. Mechanik (w serwisie AUTO-MAT Sentyrz - jeśli jest ktoś z Krakowa to pewnie słyszał -
http://www.auto-mat.com.pl) powiedział, że olej był kiepski i następną wymianę zaleca po 10 tyś. km, żeby przeczyścić jeszcze środek z opiłków.
Skrzynia, jak wrzucam na R to delikatnie szarpie - wydaje mi się, że poprostu "zaskakuje" przełożenie. Samochód ma przejechane 154 tyś. km, wymieniłem olej przy 146 tyś. km, kiedy kupiłem samochód (w lutym) i jak do tej pory nie mam objawów o których koledzy piszą (szarpanie przy obrotach 1600 - 1900 obr./min z puszczonym gazem).
Może dla odmiany ktoś napisałby coś wesołego i pozytywnego o swoim samochodzie? Może jakieś zdjęcia? Jakieś historie z wakacji? :fcp2
Zaczne od może mało dojrzałej, ale za to pocieszającej historii o krótkim wyścigu spod świateł z Oplem Signum 3.0 V6 z manualną 6-biegową skrzynią. Opel dysponował mocą 177KM i momentem chyba około 380 Nm. Ścigaliśmy się na odcinku około 400 metrów na prostej drodze. Za kierownicą Opla siedział mój brat i postanowił mi udowodnić, że jego Opel przegoni moje Mondeo (z automatem) na tej odległości o conajmniej długość samochodu. Niestety dla niego, gdy mijaliśmy linię kolejnych świateł, Mondeo było owszem z tyłu, ale przód mojego auta znajdował się na wysokości końca przednich drzwi jego samochodu - więc dotrzymałem kroku... :fcp3
Tak więc Mondeo z automatem też może coś pokazać pod światłami, jeśli jest taka potrzeba.
A teraz prośba do wszystkich "świętych": nie musicie komentować, że jak będę tak jeździć to szybko mi skrzynia padnie, wtryski zaczną lać, itd. itp. Na codzień jeżdżę po mieście w trybie emeryckim, żeby oszczędzać paliwo - ostatni wynik (na dystrybutorze, na przebiegu 300 km od tankowania -
8,9 l/100 km :fcp7 :fcp7 :fcp7 ).
Pozdrawiam wszystkich i podzielcie się też pozytywnymi wrażeniami z eksploatacji naszych "Mondków na leniuszku".
Piotr