Re: Wygłuszanie C-maxa
Tak jak pisałem wcześniej i ja postanowiłem pobawić się w wyklejanki. Na początek poszedł bagażnik - spód i boczki, klapy jeszcze nie zdążyłem zrobić. No i powiem, że rzeczywiście, jakby mniej słychać pracę tylnego zawieszenia, przestało stukać i trzeszczeć w bagażniku (mocno nasmarowałem wszystkie zatrzaski). Swoją drogą nie spodziewałem się, że te boczki w bagażniku tak szybko i łatwo się demontuje.
No ale nie ma róży bez kolców - w bagażniku zrobiło się ciszej, no to teraz słyszę jak napieprzają tylne drzwi, zwłaszcza prawe :fcp24 Pójdą do oklejenia zaraz po pokrywie bagażnika.
No i nadal pozostaje kokpit przy podszybiu, ale na to muszę sobie zarezerwować więcej czasu.
Sprzęt - kupiłem maty Boll, bardzo łatwo się układają, zwłaszcza przy pomocy opalarki i szmatki do dociskania. Mam nadzieję, że za parę miesięcy nie będzie nimi śmierdziało w samochodzie.
|