Re: [MK3] TDCI - Regeneracja wtrysków MOTOMAXIMUS
Panowie kłócicie się o to czy to kryształ piezo czy cewka... bez sensu. Moim zdaniem ważniejsze są konsekwencje niewłaściwej pracy źle skonfigurowanego układu wtryskowego. Podobnie jak w silniku benzynowym w dies-lu ważny jest moment zapłonu paliwa (nie piszcie zaraz o tym, że nie wiem czym się różnią te silniki... wiem ale zapłon występuje i tu i tu tylko z innych przyczyn :fcp2 ). Jeśli źle skonfigurowany układ paliwowy w dieslu (albo zapłonowy w bezyniaku) w złym momencie wywoła eksplozję paliwa to nastąpi spalanie stukowe. To zjawisko w długo pracującym silniku wywołuje sporo dość kosztownych usterek począwszy od uszkodzeń łożyska główki korbowodu skończywszy na wypalonej głowicy tłoku, pourywanych korbowodach itp. Problem w tym, że we współczesnym silniku byle przeciętny zjadacz chleba nie usłyszy "gołym uchem" tego zjawiska (stuku źle spalanej mieszanki) więc najprawdopodobniej w błogiej nieświadomości będzie jeździł dalej aż nastąpi poważne uszkodzenie silnika. Na tyle poważne, że może okazać się już nieopłacalna jego naprawa.
To oczywiście jeden z czarniejszych scenariuszy "po naprawie" ale ja z doświadczenia wiem jedno mondeo to moje nie pierwsze auto, ale na pewno pierwsze którego sam nie naprawiam i wiem na 100% że ilekroć próbowałem przyoszczędzić na częściach albo czasie podczas napraw tylekroć usterka wracała ze "zdwojoną siłą". Sam nie wiem jak potraktowałbym wtryski w moim mondeo ale sam bym chyba ich nie rozkręcał to chyba zbyt zaawansowana technologia na domowe - amatorskie warunki.
Pozdrawiam wszystkich (upartego Krecika też :fcp18 )!!!
polaff
ps. PANOWIE POWODZENIA I CZEKAM NA RELACJE Z NAPRAW I REGENERACJI WASZYCH WTRYSKIWACZY
__________________
Do zabawy: MMC Pajero II 4d56IT asb '98 na '33x12,5x16 simex m/t
Na czarne: jak w opisie + LEXUS RX 450hL 2018
|