Re: [MK3] TDCI - Regeneracja wtrysków MOTOMAXIMUS
Kolego do wymiany skłoniła mnie głośna praca silnika ( czyt. klekot ) i dość wysokie zużycie paliwa. Bezpośrednio po wymianie było wręcz idealnie-silnik pracował miękko, nie dymił i w jeździe mieszanej miałem około 6 l /100 km. Ale z upływem kilometrów praca silnika zaczęła stawać się nieregularna, przy porannym rozruchu obroty falowały i silnik puszczał kłąb szaro-białego dymu.
Jeżeli chcesz się osobiście przekonać o jakości tych zaworków, to je zakup i zamontuj , ale osobiście naprawdę odradzam.
Dodam tylko , że już po zakupie i mojej euforii spowodowanej kulturą pracy silnika na początku spotkałem się z osoba pracującą w serwisie aparatury wtryskowej Boscha, bez autoryzacji Delphi co prawda i dowiedziałem się że mam przed sobą nie więcej jak 1000 km do przejechania na tych zaworkach. Firma ta również stosowała do regeneracji wtryskiwaczy zaworki kupowane wiadomo gdzie i szybko się z tego wycofała , jak klienci wracali jak bumerang z reklamacjami.
Specyfika pracy wtryskiwaczy stosowanych do naszych mondkach jest rzeczywiście taka, że ten feralny zaworek odgrywa kluczową rolę w precyzyjnym dawkowaniu paliwa ( wielkość dawki i czas wtrysku ) i niestety najczęściej ulega zużyciu pierwszy przed rozpylaczem.Niestety jest on nieosiągalny poza autoryzowanymi stacjami Delphi, a nie jest nawet mocno drogi , bo oryginał kosztuje niewiele więcej co zamiennik na allegro. Niestety monopol robi swoje i ceny regeneracji wtrysków są takie jakie są......
Pozdrawiam
|