View Single Post
Stary 01-09-2008, 00:05   #52
DarekJ
ford::average
 
Avatar DarekJ
 
Zarejestrowany: 26-04-2008
Skąd: Białystok/Hajnówka
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDCI 130KM
Rocznik: 01/28/2003
Postów: 131
Domyślnie Re: [Mk3] 2,0TDCi migająca sprężynka (dodatkowe objawy)

Cytat:
Napisał MaciekSz
Cytat:
Napisał DarekJ
co do obrotów u mnie to samo, ale jakoś pod obciążeniem jechał, fakt maks predkość to ledwo 70km/h dalem rady wyciagnac a obroty też własnie poniżej 2000, na postoju pyrkał gdy próbowało się dodać gazu.. A co do tego dymienia to wiem, u mnie też strasznie dawało z rury takim jasno szarym dymem. Ale doholować też można jak nie daleko.

Miałeś strasznego pecha co do tej turbiny - pytanie czy Ci się opłaca sprzedawać ten samochód, po takiej inwestycji - nie mówiąc o wtryskiwaczach - w sumie jeden od biedy można zregenerować i upchnąć auto, ale te 3500 zł ... to jednak spora kasa. Szkoda tylko że przed zakupem nie zoorientowales się co jest bolączką tych mondeo - wtryskiwacze i koło dwumasowe to raczej wczesniej czy pozniej każdego czeka. Mimo to moim zdaniem auto jest fajne.. a samochody bezawaryjne nie istnieją - po prostu ma się szczęście.. albo nie..

No i mnie chyba tego szczęścia brakuje. Ja sporo jeżdżę, ok. 4000km/miesięcznie. I jednak muszę czuć komfort, że z samochodem nic się nie będzie działo, czy dodam mocniej gazu i znowu padnie jakaś śrubka czy inna część. A ostatnio po tej turbinie to bardziej zastanawiałem czy dojadę do miejsca przeznaczenia czy mi znowu coś w samochodzie wysiądzie. Co do samego komfortu jazdy to autko jest super. Ciche, wygodne, ładnie się prowadzi. Co racja to racja, ale wcześniej jeździłem innymi samochodami (opel vectra II, honda civic, skoda octavia) i nie miałem tylu problemów. Mimo poniesionych kosztów chyba jednak sprzadam go. Wiem, że nie istnieją bezawaryjne samochody, ale może od tego Forda czas się uwolnić. W życiu nie koncentrowałem się na tym czy mi samochód zaraz nie siądzie. może to i przesada, ale cóż każdy ma jakieś odbicia. A z tego co wiem, to poprzedni właściciel wymieniał koło dwumasowe. Zrobię wtrysk, za chwilkę pewnie i drugi może "kucnąć", a potem może i pompa itp. niee to nie dla mnie. A szkoda, bo prowadzi się super.
moim zdaniem nie ma co gdybać, takim gadaniem to równie dobrze może Cie spotkać przy następnych autach.. Nawet nówki potrafią się popsuć po miesiącu czy dwóch.. tak czy siak mogę tylko życzyć więcej szczęścia..
__________________
BIAŁOSTOCKI SPOT FCP! wiecej info : http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=64488
DarekJ jest offline   Odpowiedź z Cytatem