Re: BLOS - opis, monatż i regulacja.
Tak se siedza, czytóm i myśla...Polak jednak lubi mieć problemy, a z lektury większości postów wynika: "nie miałeś, chłopie kłopota - kupiłeś se blosa"...Dlaczego schodzę do mojego autka i po zajęciu miejsca za kierką i przekręceniu kluczyka błogi pomruk wypełnia przestrzeń wokół? A po przejechaniu tak może 100 metrów z tyłu "pank" i lpg jest w akcji...? Dobrze, że w tym dziwnym kraju są jeszcze młodzi, którym "się chce", tylko momentami wygląda mi to na wyważanie otwartych drzwi...żółta dioda...zielona, mieszanka raz uboga, raz nagle za bogata...A koszty rosną po próbach, zamiast maleć i dawać frajdę z jazdy. :fcp18
|