Mam już sprawne auto, ale niestety trochę to trwało.. :|
Moja przygoda:
1) Wyskoczyła kontrolka, ograniczona moc, chodził jak traktor. Po 2 dniach stania, samochód ciężko odpalił i kłęby białego dymu z rury, nierówne obroty i problem z wkręcaniem się na obroty
2) Wykręciłem wtryskiwacze, u poprzedniego właściciela był wymieniony na nowy jeden wtryskiwacz oraz drugi był zregenerowany(wymieniony uszczelniacz/zaworek)
3) Niestety nie znając jeszcze wtedy gościa od kompa nie moglem z czytać błędów - nie wiedziałem czy na 100% to wtrysk, ani który to wtryskiwacz ani też nie widziałem które wtryskiwacze były wymieniane
4) Wykręciłem wszystkie, po numerze wtryskiwacza doszedłem który wtryskiwacz był prawdopodobnie nowy - miał inny numer znacznie różniący się niż pozostałe
5) Pozostałe 3 wysłałem do firmy Motomaximus(Maximus) nadmieniłem że jeden wtryskiwacz był robiony i powinien być dobry i że nie wiem który.
6) Wtryskiwacze otrzymali 1 września 2008 - wysłałem za potwierdzeniem odbioru
7) Dzwoniąc rozmowa była konkretna, powiedziano mi tak: że 2-3 dni czas oczekiwania. Kody będą wygenerowane tylko wtedy gdy zajdzie taka potrzeba
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Czekałem i czekałem, w sumie dzwoniłem co drugi dzień lub codziennie, gadka była podobna i mówino ze " dziś będą robione itd. " - pózniej okazywało się ze się nie wyrobili itd.
9) W końcu w czwartek powiedziano mi że czwartek lub piątek ,że prawdopodobnie zostaną wysłane, ale niestety nie otrzymałem nic. Zadzwonilem więc w poniedziałek z pytaniem czy zostały wysłane - powiedziano że nie.. i ze trzeba czekać, że dziś je kurier pewnie zabierze (była godzina może 15.00), na drugi dzień tj. 9 września postanowiłem znowu zadzwonić - tym razem rano i zapytać się czy wysłali - okazało się po raz kolejny że nie i że dziś już na pewno zostaną wysłane - w tym momencie już się zdenerwowałem i powiedziałem ze na pewno to miałby być wysłane w czwartek, piątek i w poniedziałek i zapytałem kiedy będzie coś konkretnie wiedzieć - dzwoniłem rano i szefa nie było(ponoc on zajmuje się tym) i że mam zadzwonić troche później około 12 jak będzie szef. Wiec zadzwoniłem, okazalo się ze własnie moje wtryskiwacze są testowane/robione i że mam zadzwonić za 15 minut, żeby dowiedizeć się więcej, zadzwonilem, ale jeszcze infa nie było i powiedziano że nie dlugo do mnie oddzwonią jak coś będzie wiedzieć (pomyslałem ze znowu sciema), ale po około 5-10 minutach dzwonią do mnie i rozmawiam z szefem i mówi mi że na wtryskiwaczach wszystkich 3 pod mikroskopem widać uszkodzenia(moze użył innego słowa) zaworków i pyta mnie czy mają je robić, ja zdziwiony trochę że na 3... ale no nic trudno.. jak robić to robić.. Zapytałem jeszcze jak z tymi kodami do wtrysków i powiedział że po regeneracji je sprawdzają i że jak będzie trzeba wygenerować nowy kod to ten kod nadadzą. Zaraz później napisałem do nich maila z prosbą o przesłanie mi na maila numeru listu przewozowego gdy paczka zostanie wysłana. Nie bawem po około godzinie dostaje odpowiedź że paczka została nadana itd.
10) 10 września przyjeżdza kurier i odbieram paczkę, sprawdzam kody na wtryskach i są OK - paczka zapakowana w pożadku, wtryskiwacze zabezpieczone i ładnie wyczyszczone(końcówki - jak nówki)
11) Montuję, w miedzy czasie gdy czekałem na regeneracji wtrysków zdobyłem kontakt do komputerowca który jest w stanie zaprogramować wtryski i skasować błedy jakby co, umawiam się na 16.00, przyjeżdża podpina się, ale niestety nie daje rady usunąć błędu P2339 (spalanie stukowe 4 cylindra) - zaraz przy zapłonie błąd ponownie wyskakuje. Gość mnie kasuję na 40 zł i odjezdza mówiąc ze moze cos nie tak z czujnikiem spalania stukowego lub w obwodzie wtrysku - wszystko to na szybkiego
12) Próbowałem znaleźć jakieś informacje na temat tego błędu i rozwiązań i za bardzo mi się nie udało - założyłem też wątek na forum. Następnego dnia zadzwonił komputerowiec i powiedział ze znalazł informacje na ten temat na zagraniczych forach ze mozliwe ze trzeba przeprogramować wtryskiwacze raz jeszcze lub przeflashowac ECU w ASO (to nie było zbyt dobra informacja .. bo mam 70km do ASO) a i żebym na wszelki wypadek sprawdził wiązke od wtrysku
13) Sprawdziłem wiążke i ją przeczyscilem, próbowalem znowu umówić się z gościem na te przeprogramowanie ale niestety to nie miał czasu albo po prostu nie przyjeżdzał
14) W końcu dzisiaj tj. 14.09.2008 udało się z nim spotkać i zgodnie z tym co znalazłem na forum - co też ospialem w innym wątku, przeprogramowalismy wtryski, i błąd zniknął
15) Co prawda wyskoczył kolejny błąd P0204 - oznaczaj?ący błąd w obwodzie wtryskiwacza i znowu myslałem ze sie zdołuje ale przypomniało mi się ze jak sprawdzałem wiązke to mogłem odgiąc blaszki w wtyczce - i było to to, po popraweniu wtryczki i więciu, kontrolka przestała migać i auto odpalismy..
16) Efekt jest taki.. że w sumie nie ma różnicy, głosność pracy itd jest chyba taka sama, moc też taka jaka była poprzednio, jedynie co jakoś mi się wydaje że może przy wchodzeniu na oborty jakoś mocniej klekocze - ale nie wiem czy to nie efekt tego grzebania w instalacji oraz.. rozkonfigurowania się ECU, mysle że lepiej odpala teraz, tj. jutro się jeszcze rano przekonam
Na tym moja przygoda się skończyła, wychodzi na to trochę ze nie potrzebnie regenerowałem te wtryski, bo co prawda ten błąd to jest bardzo częsta oznaka uszkodzenia wtrysku ale równie dobrze moze być to jakiś jednorazowy wybryk - gorsze paliwko lub faktycznie już kończący się wtrysk - moim pechem było to, że moje ECU ześwirowało !! - być może wymaga przeflashowania na nowszą wersje - bo moim zdaniem to jest absurd takiego zachowania
Koszt: 1228 zł(regeneracja 3 wtryskiwaczy wraz z przesyłką), 100 zł (oryginalny filtr paliwa zamówiony w fordczesci.pl), 40 zł (kasowanie błędu, gość się zlitował bo za przeprowapowanie wtrysków powiedział ze powinien wziąść 100 zł), robocizna - wkład własny ponieważ robiłem to u kumpla w warsztacie.
Czas pokaże co to będzie dalej, szykuje mi się wyjazd do wawy, może na końcówkę wakacji gdzieś za granicę, a na końcu wiozę do ślubu kumpla siostrę - okaże się czy auto będzie dobrze chodzić. Dziś dałem mu trochę po garach i chodzi jak trzeba..
Z powodu że mieszkam ... za zadupiu musiałem żyć przez około 4 tygodnie bez auta... !! Co do firmy motomaximus mam mieszane uczucia, nie wiem czy faktycznie te wtryski były złe itd. ale tego samemu nie jestem w stanie sprawdzić i ocenić.. ostatecznie jężeli robota była dobrze wykonana to sobie pojeżdżę..
Pozdrawiam wszystkich i sorry że się tak mocno rozpisałem, może komuś pomogę..