View Single Post
Stary 10-01-2015, 12:25   #1
Wojtektus
ford::beginner
 
Imię: Wojtek
Zarejestrowany: 19-08-2014
Skąd: Stuttgart
Model: Ford Focus Turnier combi
Silnik: 1.6 TDCi 109KM
Rocznik: 2006
Postów: 18
Domyślnie Utrata mocy, duszenie się i szrapanie silnika - a pokrywa zaworów

Witam wszystkich serdecznie,

jestem od jakiegoś czasu na forum, ale to mój pierwszy post. Udało się zaradzić usterce z którą dość długo się męczyłem i bezskutecznie jeździłem po różnych warsztatach - relacja poniżej, może to komuś w podobnym problemie pomoże?

Focus MKII 1.6 diesel turbina 109 KM 2006r. - czasami (tak raz na 100 - 300 km) silnik zaczynał się dławić, działo się to zwłaszcza przy przyspieszaniu około 120km/h i gdy potrzebował większej mocy (np. wjazd pod górę). W tym momencie następowała wyraźna utrata mocy i nawet "ciśnięcie" pedału gazu na maxa dawało tylko 110 -115 km/h. Jednocześnie odczuwalne było szarpanie silnika mniej więcej rytmicznie co 1-2 sekundy i takie dławienie się typu - ja mu w gaz a on nie idzie, "muli". Efekt ten utrzymywał się od minuty do kilku minut - w zależności od tego czy dalej "piłowało się" motor czy też pozwoliło mu odpocząć. Czasami szarpało również po znacznym zmniejszeniu prędkości i redukcji biegów nawet do 3 (zjazd z autostrady), wciąż był ten efekt, może dlatego, iż jednocześnie były wysokie obroty. Jednak zazwyczaj po odpuszczeniu silnikowi tj. po zmniejszeniu prędkości do ok. 80 - 100 km/h i tylko delikatnym dodawaniu gazu po kilku/ kilkunastu przejechanych kilometrach efekt szarpania, dławienia się silnika i utraty mocy całkowicie ustępował i nie pojawiał się więcej przez następne 100 - 300 km, nawet ostro cisnąc pedał gazu nie można było wywołać tego efektu "na życzenie" - pojazd osiągał prędkość do 180 km/h i czuło się że ma moc i normalną zdrową pracę.

Wizyty w różnych warsztatach w Polsce i raz w Niemczech, dopytywanie fachowców, szukanie na forach - brak odpowiedzi. W komputerze - żadnego błędu / usterki, różne koncepcje fachowców, ale żadnej konkretnej realnej pomocy. Wymieniono różne elementy, niby wszystko OK, na zawołanie mechanikom ten efekt się nie objawia - a po kilkudziesięciu km - znowu to samo - silnie się dusi, szarpie... :-(

Została do wymiany pokrywa zaworów tzw. odma (?). Sam już nawet widziałem, że "rzyga olejem" tak, iż jest on nawet przy turbinie, brudzi plastikowe rury doprowadzające powietrze, idzie na filtr powietrza i dalej na przepływomierz. Szwagier oczyścił i odtłuścił mi te elementy (w tym delikatnie przepływomierz), wymieniliśmy filtr powietrza i... przez około 800 km było OK. Jednak potem okresowe szarpanie i dławienie znowu powróciło.

Kiedy szukałem rozwiązań mechanik mówił, że to na pewno nie przez tę pokrywę zaworów, wiedzieli, że nie powinno tak "rzygać" tam od niej olejem, ale nie było mega ciśnienia na wymianę. Jestem zwykłym użytkownikiem, nie znam się za bardzo, jak mi doradzają, na ogół tak postępuję. Warsztat (pod Szczecinem) proponował mi wymianę tej pokrywy zaworów, sam jednak koszt części podano na około 1250 zł + robocizna... i że w ogóle nie da się taniej i znikąd indziej takich części, bo podobno jest tylko do zamówienia w serwisie forda (stąd ta cena), nie istnieją żadne zamienniki, a używane to wiadomo - szmelc. Wcześniej już sporo zainwestowałem w te naprawy i konserwacje i po prostu nie było mnie stać na tak drogą kolejną wymianę, a warsztat nie naciskał "trzeba wymienić, ale możemy poczekać". W końcu sam przegryzłem się przez temat, obdzwoniłem dystrybutorów, okazało się, że taka sama pokrywa zaworów jest do citroena i do peugeota, bo mają ten sam silnik 1.6 diesel, byli trochę tańsi jednak cenowo zbliżeni do serwisu forda (wciąż powyżej 1000 - 1100zł). Ostatecznie znalazłem ORYGINALNĄ fordowską część na wiadomym serwisie aukcyjnym za 245 złotych! A że mnie już ta cała sytuacja wk... sfrustrowała sam wymieniłem to ze szwagrem (+ oczyszczenie, odtłuszczenie przewodów i przepływomierza oraz wymiana filtra powietrza). I co? Pomogło! Efekt szarpania i utraty mocy całkowicie ustąpił tfu tfu..., już ok. 2000 km przejechanych w różnych warunkach - bez szarpania, utraty mocy.

Podsumowując - moja (użytkownika - laika) diagnoza tego szarpania, dławienia się i utraty mocy - zabrudzony olejem przepływomierz. Nota bene po fakcie wyciągnąłem ze szwagra, że w swoim starym mondeo miał podobny problem z niemal identycznym dławieniem się i utratą mocy i po wielu niepotrzebnych inwestycjach pomogła wymiana przepływomierza na nowy.

Przepraszam za długi tekst, ale jeśli ktoś potrzebuje niech czyta.
No... nawet bym skrócił, ale cholerka nie umiem jakoś zwięźlej się wysłowić. ;-)

Pozdrawiam

Wojtek
Wojtektus jest offline   Odpowiedź z Cytatem