![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 09-10-2012
Model: Mondeo
Silnik: 1.8
Rocznik: 2004
Postów: 8
|
Witam Państwa,
wczoraj przytrafiła mi się dziwna awaria (!?) mojego Mondka. Mianowicie jest to 2008 kombiak tdci 2.0. Przejechane ma niecałe 250k, poprzedni rok przelatał prawie 60k km, bez żadnych awarii, standardowo klocki, oleje itd itd pierdoły. Ostatnio zmieniałem tylko amory z przodu oraz olej w skrzyni biegów. Wczoraj przejechałem trasę około 100 km, wróciłem pod dom, zgasiłem auto, przejechałem koleje 30 km, zgasiłem na chwile, ruszam i po paru km dochodzą mnie dziwne stuki z okolic silnika (dzwiek praktycznie niósł się w całym aucie). Szybko się zatrzymałem i pierwsza myśl, że obudowa sie poluzowała. Faktycznie tak było. Zdjąłem ją, wsiadam dalej i pełen nadziei że to był tenże powód ruszam dalej, po paru metrach znowu. Okropny dźwięk, jakby ktoś wałił młotkiem w silnik. Przy skręcaniu, przy zmianie biegów, przy redukcji, przy gazowaniu na luzie, przy naciśnięciu samego sprzęgła (pedał sprzęgła miałem wrażenie że chodzi ciut inaczej niz wcześniej, był dość miękki w pewnym zakresie jego nacisku). Wróciłem autem pod dom, faktycznie przy gazowaniu na luzie, z okolic silnika wydobywał się niesamowity dźwięk, jakby zaraz miał pęknąć na pół (przynajmniej ja mam takie wrażenie że to od silnika było). Oczywiście żadna kontrolka silnika itd się nie zapaliła. Znowu przejechałem kawałek, auto coraz bardziej głośniej chodzi, szczególnie na 1,2,3 kolejne biegi juz raczej były ciche. Zatrzymałem się (silnik jakby po zgaszeniu chwile syczał) i na zgaszonym silniku odkręciłem wlew oleju, odpalilem i z sekundy na sekundę problem ten zaczął ustępować. Czy to przypadek ? Sądzę że tak. Pozniej po przejechaniu około 20km auto wróciło do formy. Chociaż mam wrażenie że silnik chodzi ciut inaczej, nie jest to jego standardowa praca. W trakcie tych zawirowań, auto miało normalną moc itd. Nie dymiło na czarno, biało. Przynajmniej ja w lusterku nic takiego nie widziałem. Dwumasa w aucie nigdy nie była zmieniana, wtryski od nowości, a turbina do regeneracji idzie we wtorek, ponieważ pcha już olej. Ktoś mi powie co to mogło być za zjawisko ? Żałuję że nie uwieczniłem tych dźwięków na telefonie, naprawdę były one bardzo głośne. Chce juz przy jednej naprawie zrobić wszystko, a sądzę że teraz mam poprostu szczęście że Mundek nadal zipie, a problem pewnie za chwile wróci. Oleje w aucie zmieniane zawsze na czas, zawsze komplet filtrów, paliwo lane bardzo dobrej jakości, rozrząd zmieniony 50k temu, żadnych nieszczelności tam nie widzę. Niekiedy auto tylko dziwnie gaśnie, jakby silnik się trząsł, ale ma tak od czasu jak go kupiłem, raz na ileś tam razy zdarzy mu sie taki objaw. Odpala normalnie, tylko przy -15 musiałem nim 3s pokręcić, a tak to jak torpeda od dotknięcia. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. edit: Nie wiem czy ten fakt w ogóle cokolwiek wnosi, ale od wczoraj, jak gaszę auto, to wskazówka od obrotów opada na sam dół i delikatnie sie cofa. Nigdy wcześniej tak sie nie działo. Ostatnio edytowane przez ryjasek ; 27-02-2016 o 10:06 |
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::expert
![]() Imię: Piotr
Zarejestrowany: 30-10-2007
Skąd: Bytom/Lünen
Model: Audi A4 TDI,Fiesta
Silnik: 2L 150 KM,1,25-82 KM
Rocznik: 2014,2014
Postów: 2,080
|
Bo niekiedy z dwumasą tak jest,Kolega miał MK3 i takie dzwięki na drodze że myślał silnik rozsadzi,po kilku kilometrach był spokój,przyjechał do mnie i opowiada,myślałem że to ściema i naraz cyrk,rąbie jakby w skrzyni kowal siedzał a potem znów spokój.Po wymiane bebechów(dwumasy itd.) było wszystko ok.Czyli nie jesteś pierwszy.Dla ciekawostki przy 70 tys poszedł mojemu koledze w Kudze uszczelniacz wału na kole zamachowym .Skrzynię na dół ,wszystko odkręciliśmy i kontrola dwumasy wykazała że jest absolutnie w stanie rozkładu ,luz był taki z 90stopni.On nie miał absolutnie żadnych objawów,stuków itp tylko przypadkiem stwierdziliśmy że przy tej robocie wszystko musi być nowe.Teraz śmiga bez problemów
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::advanced
![]() Zarejestrowany: 20-08-2008
Skąd: Iława
Model: Mk3
Silnik: 2.0 Tdci
Rocznik: 2002
Postów: 411
|
W mk4 masz wtryski siemensa jeśli nie dostaną oleju na tłoki czyli sie nie rozbiegnie są praktycznie bezobsługowe. No chyba że paliwo lejesz byle co. Także też bym obstawiał dwumas
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 09-10-2012
Model: Mondeo
Silnik: 1.8
Rocznik: 2004
Postów: 8
|
Nie, nie, nigdy nie lałem syfu. Leje na sprawdzonym Statoilu, auto z 3 razy moze widziało inne paliwo (orlen) w przeciągu 70 tys km. Ciągle jedna stacja i do pełna. Słyszałem że mógł się wtrysk zawiesić, ale wątpię w to.
Obstawiam dwumasę, wkońcu przebieg ten juz by na to wskazywał, ale narazie wstrzymuje sie z bólami i czekam na powtórkę z rozrywki. Czy znowu sie odezwie czy nie. Wpierw muszę zregenerować turbinę, a pozniej bedziemy dalej dzialac Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|