![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 07-07-2023
Model: Mondeo MK4
Silnik: 2.0 Duratec z LPG
Rocznik: 2009
Postów: 2
|
Witam,
od już ponad pół roku borykam się z problemem dławienia, falujących obrotów zimnego silnika i już rozkładam powoli ręce, ponieważ ciągle nie mogę znaleźć rozwiązania tego problemu. Samochód to Mondeo MK4 2.0 duratec 145KM z LPG rocznik 2009. Objawy są najbardziej odczuwalne przy pracy silnika tak do około 30-40°C. Podczas delikatnego wciskania pedału gazu obroty zamiast rosnąć, wpierw delikatnie spadają (tak jakby coś dławiło silnik) i po chwili dopiero wracają i się stabilizują. Dodatkowo często jest problem z falującymi obrotami podczas postoju czy też podczas zatrzymywania się np. na skrzyżowaniu, gdy obroty spadają poniżej 500obr/min, falują i niedługo potem dopiero wracają do wartości około 800obr/min. Jest to szczególnie irytujące podczas ruszania, ale także i ogólnie jazdy na zimnym silniku, ponieważ samochód strasznie szarpie. Więc od początku, w marcu 2025r. oddałem samochód na wyregulowanie luzów zaworowych, które jak się później okazało należało poprawić, lecz o tym później. Przy okazji także wymieniony został kompletny rozrząd. Niedługo po tym zaczęły się wyżej opisane problemy, lecz nie było to na początku zbyt odczuwalne, a problemy wzrastały wraz z upływem czasu. Wymieniłem sondę lambda, czujnik położenia wału, zero efektów. Gdzieś wyczytałem, że niektórzy mieli podobne objawy w innych samochodach podczas kończącego się sprzęgła, a z racji przeciekającego uszczelniacza między silnikiem a skrzynią, w październiku zostawiłem samochód w warsztacie na wymianę sprzęgła z kołem dwumasowym. Przy okazji wymienione świece zapłonowe, lecz dalej brak poprawy. Wymieniłem także wężyk łączący separator oleju z kolektorem dolotowym, który okazał się cały popękany, lecz o dziwo kompletnie szczelny. Zresetowane zostały wartości adaptacyjne i wymienione na próbę zostały także wtryski, co prawda na używane, lecz dalej problem pozostał. W styczniu bieżącego roku zostawiłem samochód w warsztacie, sprawdzona została kompresja (na każdym z cylindrów około 16bar), ciśnienie paliwa (w normie około 3,5bar), szczelność kolektora dolotowego, ustawienie czujnika położenia wału, ustawienie rozrządu i luzy zaworowe. Wyszło jedynie, że na jednym z zaworów ssących jest ustawiony zbyt duży luz - 0,55 zamiast maksymalnego 0,28, dlatego też w ramach gwarancji zostały one ponownie wyregulowane, lecz dalej nie rozwiązało to problemu. Po tym wszystkim pojeździłem trochę na LPG, ale problem z dławieniem i niestabilnymi obrotami jedynie się wyskalował, co powodowało, że na zimnym silniku ledwo utrzymywał się na obrotach, szarpał, nie reagował zbytnio w tym czasie na gaz i potrafił zgasnąć w tym momencie. Błędów w PCM cały czas brak, na pierwszej sondzie stabilna sinusoida, na drugiej sondzie w miarę płaski wykres około 0,65V. Po resecie wartości adaptacyjnych krótkotrwała korekta dawki paliwa cały czas faluje w zakresie 17-24% na wolnych obrotach i z czasem sterownik wrzuca ponad 20% do długotrwałej korekty. Dodatkowo z dziwnych rzeczy, które zauważyłem to podczas lekkiego wciskania pedału gazu, gdy go najbardziej dławi kąt wyprzedzenia zapłonu potrafi zmaleć do wartości ujemnych (około -2°). Jak temperatura silnika przekroczy te około 40°C już jest lepiej i nie spada tak nisko. Przepustnica i map sensor wyczyszczone, pokazują poprawne wartości w forscanie (map sensor 0,3-0,9bar). Wszystkie czujniki temperatury także zwracają poprawne wartości. Winę LPG odrzucam, bo butla jest zakręcona i jeżdżę na samej benzynie. Post wyszedł trochę długi, lecz chciałem szczegółowo opisać co na przestrzeni tego czasu zrobiłem, żeby próbować wyeliminować problem, ale brakuje mi już pomysłów co jeszcze mógłbym sprawdzić, co mogłoby mieć wpływ na takie korekty dawki paliwa i być przyczyną takiego zachowania samochodu. Może tutaj ktoś mógłby jeszcze podrzucić pomysł co sprawdzić, albo przy czym działać? |
|
|
|
|
|
#2 | ||||
|
ford::professional
![]() Imię: Karol
Zarejestrowany: 29-08-2013
Skąd: w-wa
Model: mondeo MK4 / MK5
Silnik: 1.6 eb ~210KM / 2.0 tdci 215KM
Rocznik: 2014 / 2017
Postów: 1,912
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
||||
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 07-06-2012
Model: Ford Galaxy/ Ford Mondeo/ Ford Fusion EU
Silnik: 2.0 tdci/ 2.0 ecoblue/ 1.4
Rocznik: 2017/2019/2011
Postów: 55
|
...
Ostatnio edytowane przez Szikaka ; 09-02-2026 o 18:46 Powód: błędny temat |
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 07-07-2023
Model: Mondeo MK4
Silnik: 2.0 Duratec z LPG
Rocznik: 2009
Postów: 2
|
Jak na ten silnik nie jest źle, między wymianami co 10 000km wlewam niecały litr oleju. Przeważnie bańka 5l wystarcza od wymiany do wymiany, także z zapasem przyjmijmy, że pobiera około 100ml na 1000km, co myślę, że nie stanowi problemu.
Szczelność dolotu była ostatnio sprawdzana przez mechanika i wyszło, że nie ma żadnych nieszczelności. Wartości zwracane przez map sensor sprawdzałem głównie na postoju, ale nie odbiegały one od wartości, które podałeś. Wykres jest stabilny, nie widać na nim żadnych nieprawidłowych wartości, a wspomniany w poprzednim poście zakres podałem w przybliżeniu. Już nie wiem za bardzo gdzie szukać przyczyny, która może jeszcze powodować takie dziwne objawy. Myślałem jeszcze o przepustnicy, czy może ona jakoś się przycina czy coś. Włączyłem zapłon i sterowałem ją pedałem gazu, reagowała normalnie, płynnie, w całym zakresie. Na wykresach położenia przepustnicy też wszystko się niby zgadza, wartości rosną/opadają normalnie. Zastanawiam się jednak czy na pewno jest ona w pełni sprawna, ponieważ podczas jazdy, zwłaszcza na odpuszczonym gazie, gdy samochód się toczy i hamuje silnikiem, po nawet naprawdę delikatnym wciśnięciu pedału przyspieszenia czuć, że silnik szarpnął, tak jakby go delikatnie przydławiło. Dzieje się to praktycznie za każdym razem podczas przechodzenia z hamowania silnikiem do przyspieszania, tylko raz bardziej szarpnie, raz mniej. Może ma ktoś jakieś sugestie odnośnie tego? |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|