![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 03-04-2008
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDCi (130 & 6 biegów)
Rocznik: 2006
Postów: 28
|
Witam,
od wczoraj znów jestem trochę zły na mojego Mondziaka. Dojechałem normalnie do pracy a po pracy wsiadam, odpalam a wspomaganie ani grama pomocy (przy kołach 225 to istna katorga bez wspomagania). Ciekawe jest to, że objawów żadnych nie było, przebieg niecałe 130k więc trochę to wszystko dziwne. Dzisiaj postanowiłem przelać płyn (miałem gdzieś litr Elfmatica G3 więc stwierdziłem, że zanim kupię pompę to warto sprawdzić sam płyn). Płyn spuszczony (btw niezła smoła), przelany na nowy, ale efektów brak. Zamówiłem więc pompę na alledrogo (oczywiście używka z angola po przebiegu 70k). I tu pojawia się pytanie. Pompa jest w "komplecie" z pompą wody, czy więc lepiej wymienić całość (obie pompy jednocześnie) czy zmienić tylko pompę wspomagania? Litr Fordowskiego płynu już kupiłem (szybko zostałem poinformowany, że Fordy to z innymi płynami jednak nie bardzo - i to w niezależnym sklepie), więc tego Elfmatica wymienię na pewno. Nie wiem tylko co z tą pompą wody... PS. Czy jak wymieniałbym pompę wody, to dodatkowo zaopatrzyć się w jakiś płyn? Wodę destylowaną? Nie wiem Czego ubędzie przy takiej wymianie poza płynem do wspomagania. |
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 29-09-2009
Model: mondeo
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2001
Postów: 7
|
Witam.
Ja wymieniałem wraz z pompą wody.Obie pompy pracują na jednym wałku więc raczej bym ich nie rozdzielał.Przy wymianie musisz spuścić płyn chłodzący i oczywiście olej z układu wspomagania. |
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 03-04-2008
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDCi (130 & 6 biegów)
Rocznik: 2006
Postów: 28
|
Oki to wymienię całość.
Cały płyn chłodniczy trzeba spuścić? A jeżeli nie to na jaką dolewkę się przygotować? |
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 03-04-2008
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDCi (130 & 6 biegów)
Rocznik: 2006
Postów: 28
|
Tak właśnie przyszło mi do głowy.
Jeżeli spuszczę płyn chłodzący, to czy mogę go ponownie użyć? |
|
|
|
|
|
#5 |
|
ford::professional
![]() Imię: Kuba
Zarejestrowany: 14-09-2004
Skąd: Bielsko - Biała
Model: Kuga
Silnik: 1.5
Rocznik: 2020
Postów: 1,930
|
Tak, pod warunkiem zachowania czystości.
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 03-04-2008
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDCi (130 & 6 biegów)
Rocznik: 2006
Postów: 28
|
No i lipa.
Pompa wymieniona a wspomagania dalej brak. Niepotrzebnie kupowałem, bo stara też działa... Mechanik stwierdził, że to pewnie przekładnia, jednak drugi twierdzi, że jeżeli nie ma luzów ani przecieków (a nie ma - przebieg 120k) to raczej byłoby to dziwne, bo to znaczy, że nie jest zużyta. Obaj twierdzą, że pozostaje jeszcze możliwość zatkanego któregoś przewodu. Pytanie jak i co w takim układzie sprawdzić? PS. Mechanik wymieniający pompę stwierdził, że na podnośniku skręcając kołami efekt był taki jak na pustej (bez oleju) przekładni. Czy coś mogło się przyblokować na wejściu oleju do przekładni czy to prędzej będzie przewód? Jak to zdiagnozować samemu? |
|
|
|
|
|
#7 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 03-04-2008
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDCi (130 & 6 biegów)
Rocznik: 2006
Postów: 28
|
Autko dzisiaj rano doznało samouleczenia!!!
Właśnie jechałem do mechanika celem ściągnięcia przekładni, na regenerację też już byłem umówiony, gdy nagle ni z tego ni z owego wspomaganie zaczęło działać (dosłownie wjeżdżając do mechanika na podjazd). Komentarz mechanika był taki, że na wejściu do przekładni jest zawór, który czasami może się przyblokować. Przy którymś skręcie, ciśnienie z pompy zrobiło się na tyle duże, że zawór puścił... Podsumowując, niepotrzebnie kupiłem pompę, bo wystarczyło pewnie trochę pojeździć po wymianie płynu i na starej też by puściło. Plus jest taki, że autko wybrało sobie najlepszy możliwy moment, bo jakbym dojechał i dalej nie działało, to 1k w plecy na regenerację przekładni by poszło... |
|
|
|