![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::professional
![]() Zarejestrowany: 30-03-2005
Skąd: Łódź
Model: Mondeo mk4 Titanium X Combi,
Silnik: 2,0 tdci 143ps
Rocznik: 2010
Postów: 1,530
|
witam
po krótce opisze moj problem: akumulator ma 4 lata 74 ah poj. w piątek rano gdy jechałem autem z parkingu -nie wiem czy to jest zbieg okoliczności-gdy przejechałem przez próg-pierwszy raz zapaliła mi sie kontrolka braku ładowania. było to ok 30 sekund od odpalenia auta. zgasiłem auto gdy dojechałem pod blok, po ok 2-3 minutach ponownie odpaliłem auto, ponownie po podobnym okresie czasu zapaliła sie kontrolka czerwonego aku... jadąc dalej tak sobie pomyslałem ze na predkosci zgasze silnik i ponownie odpalę.tak tez zrobiłem i...kontrolka zgasła na cały dzień. zapaliła się ponownie po południu, znowu zgasiłem auto jadąc i znowu zgasła. zaplaiła sie ponownie w sobote gdy zona pojechała rano po bułki do sklepu. i juz nie zgasła. zona zrobiła jakies 4km. potem zgasiła auto i tak sobie stało do wieczora. wieczorem przeparkowałem auto i kontrolka chyba nie zdazyła,sie zaplić, a mzoe znowu sie zapaliła,juz n ie pamiętałem auto przeparkowałem po ok 20 sek zgasiłm i tak stało sobie cała noc. rano po odpaleniu znów sie zapalił lampka i tak juz jechałem. a ze na drodze miałem 3 mijanki, w ramach oszczedności prądu gasiłem auto na kazdej i odpalałem jak miałem zielone(liczac po cichu ze mzoe w koncu ten czerwony aku na desce za którymnś razem zgasnie...) w koncu dojezdzajac do skrzyzowania -ok 5km drogi od rozpoczecia porannej podrózy gdy było czerwone, ponownie postanowiłem zgasic auto i...juz go nie odpaliłem...zrobił sie test zegarów , rozrusznik zaczał "strzelac" i...dupa dobrze ze było z górki i jechałem z bratem to popchnelismy i z pychu zapalił... przejechałem kolejne 7 km i po kolejnym zatrzymaniu juz znowu nie odpalił... podłaczyłem prostonik -wg wskazanai wychodziło ze był pusty bo po podaniu ładownaia 5a wskazówka stała na 5a i potem z czasem-po ok 5h zeszło na ok 2a. odpaliłem auto, znów sie po pewnym -podobnym do ubiegłego czasie zapaliła kontrolka . przejechałem 30km- cały czas sie paliła zgasiłem auto pod domem i...zapalił bez problemu. znowu zgasiełm-znowu zapalił- ale...od razu podwyzszyłem mu obroty i trzymałem ok 2-2,2 tys przez ok 30-50 sek i...kontrolka sie nei zapaliła!!! przejechałem potem na predkosci ok 80-100km/h ok 3-4km i nie zapiła się nadal. podłaczyłem aku pod prostownik, znów na 5a i wskazówka stała na ponad 4a, czyli znów niemal pusty aku był... poki co sie ładuje. i tu moje pytanie-czy podobnie jak ja obstawialisbyscie w takim wypadku szczotki??? czy mzoe regulator napiecia?dodam ze nie mam miernika i nie mam jak zmierzyć ładowania.czy...moze aku jest padniety, ma gdzies zwarcie na któres celi lub kilku i on mi wyciaga prad z aku? ale czy w takim przypadku-zwarcie w aku-zapaliła by mi kontrolka ładowania na desce(moze aku nie przyjmuje pradu z alternatora czy jak?)? bo ja bym na 90 prc obstawił ze szczotki sa krótkie i moze właśnie czasem zawieszaja się ale...czemu nawet bez ładowania , po ok tych zaledwie 5 km rano i 3 odpaleniach i zgaszeniach padł mi aku na tych swiatłach???? dodam ze w tyg jezdze po miescie, ale w weekendy czesto jakies trasy po ok 150-250 robie wiec nie moge powiedzieć ze alteranator obrotów w trasie nie dostaje... a z drugiej strony kiedy aku sie ładował to strzałka po woli od 4 schodziła w dół do 2, czyli prawidłowo, do tego aku nie "gotował "się- w sumie chyba w ogole ruchu elektrolitu w celach nie było pomozcie bo mi auto sprawne na szybko potrzebne, a zaufanego elektryka nie mam i nie chce po raz kolejny w zyciu zostać naciagniety... i tu od razu pytanie dodatkowe czy podłaczajac miernik do aku da sie zobaczyć po odczycie czy sa walniete szczotki, czy regulator napięcia czy moze padły któreś z diód ładujacych? pozdrawiam i czekam na info od Was
__________________
było mk1, mk3 teraz mk4- wszystko combi
Ostatnio edytowane przez adi ; 28-08-2011 o 21:19 |
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::advanced
![]() Zarejestrowany: 14-03-2010
Skąd: Czarna Białostocka
Model: mondeo
Silnik: 1.6 16v
Rocznik: 1996
Postów: 300
|
Kolego bez miernika nic nie sprawdzisz. Ładowanie na mierniku powinno oscylować w granicach od 14,2 V DO 14,7 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. sprawdź najpierw to i daj znać Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ps. miernik kosztuje ok 20 zł Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. |
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::average
![]() Imię: Przemek
Zarejestrowany: 22-03-2011
Skąd: Rzeszów
Model: Mondeo mk1
Silnik: 1.6 16v
Rocznik: 1993
Postów: 143
|
kolego temat wielokrotnie poruszany na forum . wyciag alternator i zawiex do naprawy wymienia ci szczotki zapewne i nadal bedzie chodzic u mnie to samo sie działo u mnie był szczotkotrzymacz i jakas tulejka czy jakos to mi gosc nazwał koszt naprawy wyniósł mnie 165zł i do dzis ciiisza z kontrolką ładowanie 14.7 pod obciazeniem
|
|
|
|