![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 29-07-2010
Skąd: Zawiercie
Model: Scorpio
Silnik: V6 2,9
Rocznik: 1990 ??
Postów: 9
|
Witam, zacząłem rozbierać powoli silnik, zanim spadł śnieg udało mi się zdemontować przepustnicę. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to to że w prawej stronie jest prawie 5 mm warstwa nagaru. Najlepsze jest to że 2 strona już miała jedynie z 1 mm, a kanaliku do których dochodzi taka rurka metalowa od dołu były całkowicie zapchane. Po tej stronie z większym nagarem nie działa jeden cylinder. Czy nie działanie tego cylindra może być wywołane tym nagarem? I skąd wgl. on mógł się tam wziąć? Niestety ale na chwilę obecną ogarniam działanie jedynie silnika malucha i tych chińskich motorków, ale takiego czegoś jak nagar w dolocie jeszcze nie widziałem.
|
|
|
|