![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::average
![]() Imię: Ryszard
Zarejestrowany: 31-01-2014
Skąd: Pomiechowek
Model: camper
Silnik: 2.4, 125KM
Rocznik: 2002
Postów: 97
|
Czy w autach 2000-2006, bliźniaki- pojedyncze koła występują różne stabilizatory. Przeglądałem ogłoszenia i w ofertach są tylko stabilizatory do mostów na bliźniakach. Mój kamper strasznie się buja na boki i chciałem założyć stabilizator. Most jak i rama posiadają miejsca mocowania stabilizatora, ale ja mam pojedyncze koła i nie wiem czy stabilizator od bliźniaka pasuje do mostu na pojedynczych kołach.
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
FORD|AUTHORIZED
![]() Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 02-09-2008
Skąd: Warszawa
Model: Transit
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 14,106
|
Może zadzwoń do Marcina Wicika z Transit Center (na Forum WuRC) - on do swojego Drift-busa z pojedynczymi kołami ma założony drążek z Transita wywrotki. Więc mocno dłubał w temacie, a jest bardzo życzliwy, powinien pomóc. Ma sporo używanych części w ofercie, może nawet miałby odpowiedni drążek.
[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]
__________________
Zgredzik Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 03-07-2014 o 23:52 |
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::average
![]() Imię: Ryszard
Zarejestrowany: 31-01-2014
Skąd: Pomiechowek
Model: camper
Silnik: 2.4, 125KM
Rocznik: 2002
Postów: 97
|
Dzięki za podpowiedź.
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
FORD|AUTHORIZED
![]() Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 02-09-2008
Skąd: Warszawa
Model: Transit
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 14,106
|
Pytałem w Auto-Waś o ten drążek - w obu wersjach mostów drążek stabilizatora jest taki sam.
__________________
Zgredzik |
|
|
|
|
|
#5 |
|
ford::average
![]() Imię: Ryszard
Zarejestrowany: 31-01-2014
Skąd: Pomiechowek
Model: camper
Silnik: 2.4, 125KM
Rocznik: 2002
Postów: 97
|
Dziękuję za za informację.
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
ford::average
![]() Imię: Ryszard
Zarejestrowany: 31-01-2014
Skąd: Pomiechowek
Model: camper
Silnik: 2.4, 125KM
Rocznik: 2002
Postów: 97
|
Nigdzie w necie nie mogę znaleźć, jak jest mocowany łącznik stabilizatora do ramy, i numeru katalogowego obejm tulei gumowych.
|
|
|
|
|
|
#7 | |
|
FORD|AUTHORIZED
![]() Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 02-09-2008
Skąd: Warszawa
Model: Transit
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 14,106
|
Cytat:
Sprawdź w wykazie w linku daty wykonania twojego mostu i wersji stabilizatora - mogą być istotne (ale nie muszą).
__________________
Zgredzik Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 08-07-2014 o 09:20 |
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
ford::average
![]() Imię: Ryszard
Zarejestrowany: 31-01-2014
Skąd: Pomiechowek
Model: camper
Silnik: 2.4, 125KM
Rocznik: 2002
Postów: 97
|
Stabilizator założony. Efekty przerosły i to znacznie oczekiwania. Auto jeździ jak po szynach, znikło bujanie poprzeczne poprawiła się amortyzacja tylnej osi. Stabilizator wymusza przy pokonywaniu przez jedno koło nierówności, pracę obu amortyzatorów. teraz trochę o montażu. Występują dwa typy stabilizatora do dwóch modeli pochwy mostu. różnica jest w rozstawie mocowań stabilizatora do mostu. Różnica wynosi 280 mm. Stabilizator do pojedynczych kół i mocowań amortyzatora z zewnętrznej strony ramy jest dłuższy w części środkowej o 280 mm i końcówki ma w kształcie rogala. w Polsce nie do zdobycia. Kupiłem komplet z rozbiórki od wywrotki i dorobiłem lasze skracając rozstaw mocowań. Całość kosztów to 160 zł 130 stabilizator + 30 lasze, montaż 30 minut.
Ostatnio edytowane przez Argo ; 28-07-2014 o 21:11 |
|
|
|
|
|
#9 |
|
FORD|AUTHORIZED
![]() Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 02-09-2008
Skąd: Warszawa
Model: Transit
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 14,106
|
Może pstryknij jakieś fotki...
__________________
Zgredzik |
|
|
|
|
|
#10 |
|
ford::average
![]() Imię: Ryszard
Zarejestrowany: 31-01-2014
Skąd: Pomiechowek
Model: camper
Silnik: 2.4, 125KM
Rocznik: 2002
Postów: 97
|
Jutro pstryknę, dzisiaj były testy. nigdy nie spodziewałem się takich efektów, a jazda po zakrętach to malinka, wręcz niebezpieczna ze względu na szybkość i brak odczuć przechyłów.
|
|
|
|