![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
Zablokowany
Imię: Robert
Zarejestrowany: 07-06-2015
Skąd: Niemcy
Model: S-MAX
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2009
Postów: 189
|
Witam ponownie wszystkich.
Od czasu ostatnich wymian różnych elementów pod maską a było tego dużo pojawiło się dziwne postukiwanie z okolic przedniego zawieszenia. Nie było by w tym nic dziwnego ale........ Przed rozpoczęciem prac nic nie stukało i nie pukało. Auto dziś czyli 07.04.2021 przeszło przegląd techniczny w Niemczech bez zastrzeżeń. Podczas prac przy EGR zgubiłem nasadkę "klucz" nr 8. Gdzieś poleciało na dół i nie spadło na podłogę. Było słychać że puknęło w blachę i cisza. Osłon pod silnikiem wtedy nie było. Czy to możliwe że ta nasadka leży na belce i np. uderza w nią drążek stabilizatora ? Bo innego wytłumaczenia tych odgłosów nie znajduję. Z góry dzięki za pomysły. Ostatnio edytowane przez audiobayern ; 08-04-2021 o 16:40 |
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::advanced
![]() Imię: Piotr
Zarejestrowany: 14-11-2016
Skąd: Gdańsk
Model: Hyundai IX 20/Ford S-max
Silnik: 1.4 Pb / 2.0 TDCi
Rocznik: 2015/2008
Postów: 267
|
Możliwe jak najbardziej.
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Bob
Zarejestrowany: 25-04-2014
Skąd: Wrocław
Model: S-Max / Focus / Edge
Silnik: 1.8TDCI / 1.6EB / 2.7EB
Rocznik: 2006 / 2012 / 2016
Postów: 579
|
u mnie spadła w okolice kolektora/turbo
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 25-09-2012
Model: S-Max 140 KM
Silnik: 2.0
Rocznik: 2014
Postów: 44
|
Też jestem zdania, że nasadka gdzieś leży i wibruje.
Ja zawsze jak "grzebie" pod maską mam długi magnes, bo już nie jeden raz, coś mi spadło - kilka sekund i miałem wyjęte ( ręką w życiu bym tego nie wyjął) Warto poszukać, gdzie ta nasadka leży - w pierwszym kroku - i ją wyjąć "jakimś" przedłużonym magnesem... |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zablokowany
Imię: Robert
Zarejestrowany: 07-06-2015
Skąd: Niemcy
Model: S-MAX
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2009
Postów: 189
|
Tyle że za silnikiem nic nie widać. A pogoda do bani więc pod auto nie chce się wchodzić bo zimno po rajtuzach ciągnie. Co ciekawe jak przez 2 dni rano było minus kilka stopni to była cisza, żadnych odgłosów a jak się zrobiło trochę cieplej to znowu słychać. I nie jest to zależne od zawieszenia. Na nierównościach drogi pracuje sobie zawieszenie i nic. A jak się całe auto przechyli np. na zakręcie to wtedy słychać takie odgłosy jakby właśnie coś blokowało drążek stabilizatora. I ewidentnie słychać to pośrodku auta z przodu pod nogami czyli tam gdzie jest belka.
Jak się zrobi cieplej to podniosę dziada i poszukam tej końcówki. |
|
|
|