![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 03-01-2012
Model: Escort MK7
Silnik: 1.8 TD
Rocznik: 1996
Postów: 2
|
Witam,
mam taki dziwny problem, bo nagle przestały mi działać prawe kierunkowskazy (przód bok i tył), tzn. słychać ze przerywacz cyka, ale dużo za szybko, a lampki nawet się nie zapalają. Lewa strona działa bez zarzutu. Dodatkowo awaryjne też działają bez problemu. Co to może być? Skoro awaryjne działają to chyba nie żarówki i kable do nich? Przemierzyłem przełącznik na kolumnie kierowniczej i wyjścia do kierunkowskazów (mierzone na wtyczce przy kolumnie kierowniczej) mają przejście do wyjścia z przerywacza (przy kolumnie kierowniczej). Bezpiecznik dobry. (Może to ten przerywacz? nie umiem znaleźć jak on jest sterowany, ma ktoś może schemat do tego?) Dla próby wyciągnąłem żarówkę z lewego kierunkowskazu i było podobne szybsze cykanie, ale lampki chociaż się zapalały. Dla prawego nawet nie migną. Kończą mi się pomysły, co to jeszcze może być? Co sprawdzić? |
|
|
|
|
#2 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 03-01-2012
Model: Escort MK7
Silnik: 1.8 TD
Rocznik: 1996
Postów: 2
|
Ok problem rozwiązany. Może się komuś przyda więc napisze co było nie tak. Okazało się że to jednak przełącznik, który niby zwierał dobrze, ale przy okazji robił zwarcie do masy. Przepalony styk.
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|